Tapeta

starałam się równiutko

co do ryski kropeczki i zadrapania

wygładzałam wyboje

każdy pas układał się po myśli

w końcu papier przyjmie wszystko

 

nieplanowane bąble

jak hausty powietrza

próbowały się wydostać

 

nerwowo wygładzałam zdradzieckie miejsca

przyklepywałam zapobiegliwie

bez skutku

 

poddaję się

 

wróci

to poprawi

 

zawsze poprawia

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Dobrze mieć wsparcie, tej jednej osoby.

    Końcową część odbieram nie jako rezygnacje czy porażkę, a akt zaufania.

    A cóż... Można planować, starać się należy. Ale zawsze trafi się coś poza kontrolą. Chaos. Ale jest dobry, bo uczy.
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Dzięki za wnikliwość. Twoje spojrzenie - 100% racji - to jedna strona.
    Ale 'tapeta' miewa też inne znaczenie :)
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Polaroid Hm... Emocjonalne?
  • Polaroid 2 miesiące temu
    make-up..
    a to już mniej szczęśliwe położenie :/

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania