TarraDora

Powiem Wam prawdę. To co niżej, jest zapewne tylko snem. A ja jestem tylko licealistą, który zdał sobie sprawę, że wcale by się z tego snu nie chciał obudzić.

 

Taiga Tarrawasa to jedyna córka króla Kaito i następczyni tronu.

 

Król Kaito traktował ją więc najlepiej jak mógł i kochał bezgranicznie.

 

Każdy uśmiech Taigi był zapisywany w wielkiej księdze. Jeśli w miesiącu zebrało się więcej niż sto uśmiechów ogłaszano w królestwie czas radości.

 

Król rozkazał także zachować każdą łzę królewny w małym, pozłacanym pojemniku. Jeśli w miesiącu zebrało się więcej niż dziesięć pełnych pojemników łez, ogłaszano w królestwie czas smutku.

 

Taiga była traktowana w sposób wyjątkowy. Służba królewska była na każde jej wezwanie. Otaczał ją także szereg wiernych i lojalnych kamerdynerów.

 

Dziewczyna mając wszystko co zechciała przestała rozumieć czym tak naprawdę jest miłość. Uznała, że ojciec ją kocha bo nigdy jej nie odmówił i dlatego spełni każdą jej najmniejszą zachciankę.

 

Pełna złudzeń Taiga szybko stała się osobą okrutną i bezwzględną. Nie miała w sobie współczucia. Nikogo ani niczego szczerze nie kochała. Gardziła ludźmi, zwłaszcza tymi którzy jej odmawiali.

 

Z wyglądu była jednak niezwykle ładna. Jak na swój wiek Taiga była dość niska. Na pierwszy rzut oka dziewczynę postrzegano jako uroczą i bardzo miłą.

 

Jej spojrzenie było delikatne a uśmiech dodawało wszystkim radości.

 

Król Kaito nie chciał mieszać swojej córki w sprawy królestwa gdyż uważał je za zbyt skomplikowane. Nie chciał zamartwiać Taigi w tak młodym wieku gdyż starał się zapewnić jej najlepsze możliwe życie.

 

Pewnego jednak dnia król wraz z królową zostali pilnie wezwani w sprawie nieznanej dokładnie nikomu, nawet przyszłej następczyni tronu.

 

Władca bał się zostawić Taigę samą gdyż wiedział, że wszędzie mogą czyhać na nią wielkie niebezpieczeństwa.

 

Król ogłosił więc, że w najbliższym czasie musi wyjechać na pół roku i szuka dzielnego młodzieńca który mógłby zająć się Taiga oraz dworem królewskim podczas jego nieobecności.

 

Każdy kto znał dziewczynę bał się na nią spojrzeć. Nikt nie chciał opiekować się przyszłą królową, zwłaszcza przez tak długi czas.

 

Król Kaito postanowił wyznaczyć ogromną nagrodę pieniężną w zamian za opiekę nad dziewczyną. Choć pieniądze kusiły wiele osób, nie tylko tych z królestwa, nikt nie odważył się podjąć zadania.

 

Tymczasem Taiga wiedząc, że znów będzie musiała zostać sama siedziała smutna i ponurym wzrokiem wpatrywała się w akwarium pełne glonów.

 

- Królewna mówiła, że uwielbia rybki - odparła widząc ją jedna ze służących. - Ale zapomniała królewna o te rybki i ich akwarium dbać.

 

Dziewczyna spojrzała na służącą groźnym wzrokiem.

 

- Proszę się nie martwić królewno! - zawołała pośpiesznie próbując uspokoić Taigę. - Jeśli królewna sobie tylko zażyczy, możemy przynieść nawet i tysiąc nowych akwariów pełnych rybek.

 

Taiga nie zwracając uwagi na słowa służącej odwróciła się w stronę akwarium po czym rzekła jakby sama do siebie:

 

- Brak mi... kreatywności. Może to wcale nie takie złe, że zostanę sama. Powinnam na to spojrzeć z innej perspektywy.

 

- Coś nie tak królewno? - spytała zdziwiona służąca.

 

- Coś nie tak? - powtórzyła z dziwnym spokojem Taiga. - Moi rodzice wyjeżdżają na pół roku! - zawołała głośno.

 

Służąca widząc wielki gniew dziewczyny ukłoniła się tylko uprzejmie i wyszła z pomieszczenia najszybciej jak mogła.

 

Tymczasem na skraju królestwa, w małym, starym i zniszczonym domu mieszkał chłopak pochodzący z biednej rodziny.

 

Chodził do liceum, miał siedemnaście lat a nazywał się Haruto Doratsu.

 

Jego rodzina była naprawdę bardzo biedna. Chociaż starała się jak mogła pracując całymi dniami nie była w stanie zapewnić Haruto chociaż odrobiny bogactwa.

 

Sam Haruto wcale jednak nie chciał bogactwa dla siebie a dla swoich rodziców, co było jego największym marzeniem.

 

Chłopak uczył się dobrze ale często chodził zmęczony gdyż po szkole pracował.

 

W liceum nie miał wielu przyjaciół, a prawdę mówiąc nie miał żadnych. Trafił na klasę do której chodziła sama Taiga Torrawasa, przyszła królowa. Oprócz niej praktycznie wszyscy byli bogaci więc gardzili chłopakiem i wyśmiewali się z niego.

 

Haruto nie zwracał na to jednak uwagi. Przyzwyczaił się do tego i wiedząc, że niczego nie zmieni postanowił całkowicie poświęcić się zrealizowaniu swojego marzenia.

 

Albo to czysty przypadek, albo LOS chciał by chłopak znalazł się akurat tego dnia w centrum królestwa.

 

Haruto zobaczył przyczepioną na drzewie kartkę na której pisało:

 

"Poszukuję młodzieńca, lat dwadzieścia lub więcej, który przez pół roku zaopiekuje się moją córką Taigą oraz dworem królewskim. Jako nagrodę oferuje tyle sztabek złota ile dni liczy sobie pół roku. Chętnych zapraszam do zamku królewskiego. Kaito Tarrawasa".

 

Chłopak licząc szybko ile dni ma pół roku, zdał sobie sprawę, że naprawdę ma szansę zostać bogatym.

 

Początkowo uważał to za niemożliwe. Myślał, że to sen albo jakiś głupi żart.

 

Kiedy jednak się upewnił, pytając kilku przechodniów, najszybciej jak tylko mógł pobiegł do zamku królewskiego.

 

Haruto nie wiedział, że tego dnia jego życie zmieni się nie do poznania.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania