Tata
W rozświetlonym niebie , wśród gwiazd Nowego Roku
Me serce rozdarte , nie ma Cię , jestem w mroku....
Płakałam , tęskniąc i cierpiąc srogo , nie ma już Cię Tatku na mojej drodze ...
Nie błyszczy Twa gwiazda , nie oświetla mi drogi ...
Czuje się jak ślepiec nie widząc dalszej drogi...
Nie mam siły iść do przodu dalej , w głowie pustka wielka , nie czuje radości i serce mi pęka ....
Odeszłeś za szybko, niespodziewanie i w moim sercu ta pustka zostanie....
Gdzie szukać ,Tatku , bólu ukojenia ..?
Czy znajdę go w naszych wspólnych wspomnieniach ?
Czy ulgę przyniesie modliwa ?
Czy płomień świeczki na Twoim grobie?
Czy czas zagoi częściowo te rany?
Czy cierpisz jeszcze Tatku kochany ?
Czy śpisz spokojny , bez bólu i troski , czy Ty tam , Tatku, masz jeszcze troski ? ..
Spoczywaj w pokoju Tatku ukochany w moim sercu na zawsze schowany ...
Komentarze (7)
Odstrzelona interpunkcja i za dużo lub za mało kropek w wielokropkach.
Stworzone pod wpływem impulsu i spisane odrazu. Nie skupiałam się na interpunkcji .Słowa " same " się zapisywały...Interpunkcja , w tym przypadku mogłaby być również zamierzona ...
Smutny, ale piękny tekst. Chwyta za serce... Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.
Dziękuję. Pozdrawiam.
Tęsknota i żal,, pustka jaka została. Rozumiem to. /5
Maroszek, dokładnie tak i jeszcze bezsens istnienia .
I dziękuję za komentarz i ocenę, pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania