TaTorga

Nigdy mnie nie zauważałeś.

Ignorowałeś, kiedy tylko chciałeś.

Ja mówiłam, Ty nie słuchałeś.

Kochałam, Ty raczej nie kochałeś.

 

Mówiłeś: "zrobię dla was wszystko".

Zrobiłeś? Kolejny trunek wychyliłeś!

Zabrałeś dziecięcą beztroskę.

Spokój, pewność siebie.

 

I może teraz, gdy jestem starsza,

to tego nie widzisz.

Ale walczę z demonami przeszłości,

które przez Ciebie mnie zniewoliły.

 

Nie wiem co z sobą zrobić.

Którą z dróg w życiu wybrać.

Wiele marzeń wygasło z bezradności.

Zagubiona, nie czuje się sobą.

 

W tym moim życiu, które mi dałeś.

Paradoks jest jeden.

Dostałam je od Ciebie,

i Ty mi je odbierzesz?

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Canulas 24.01.2019
    Czym dalej, tym fajniej. Na początku się czułem, jak po trzecim kebabie. Pytałem się w duchu: "Po co". Ale potem, wolno, wolniutko i... nawet, nawet. Zarejestruj się, bo czarne imiona to się tylko dobrze komponują na białych nagrobkach.
  • Wrotycz 24.01.2019
    Forma... o Panie Boże, tyś winien, więc Autorowi nic złego nie powiem, poza wnioskiem z mantrowanej skargi: jeśli podarowane życie jest piekłem, to dobrze się kończy, prawda?


    TaTorga - Katorga?
    Hm.
  • sensol 09.02.2019
    knot

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania