Te myśli
Z dedykacją dla mojej najukochańszej przyjaciółki. ❤
Dziękuję Ci bardzo kochana. Nawet nie wyobrażasz sobie jak się cieszę, że jesteś.
* * *
Siedzimy zamknięci w swoich myślach,
jak w czterech ścianach.
Boimy się spojrzeć w przód, z myślą, że
stracimy to, co mamy.
Zamykamy się na wszystko co jest nam obce.
Jesteśmy jak zwierzęta, które nie ufają, ponieważ
pierw były zbyt naiwne.
Myśli, które kłębią nam się w głowach
doprowadzają nas do szaleństwa.
Są jak drapieżniki, które ukryte w krzakach,
czekają aż zjawi się ich ofiara.
Lub jak rzekomi przyjaciele, którzy liczą na
naszą porażkę.
Nie dajmy się!
Wyjdźmy z tych czterech ścian.
Nie patrzmy w przód.
Żyjmy chwilą!
Nie bądźmy skryci.
Jedna porażka zawsze oznacza dwa zwycięstwa.
Nie bądźmy tą ofiarą!
Nie bądźmy tym człowiekiem, który ma fałszywych przyjaciół.
Nie zmieniajmy się dla kogoś, kto przychodzi do nas,
tylko wtedy, gdy mu coś potrzeba.
Prawdziwi przyjaciele, są zawsze. Nie oczekują naszej porażki.
Wspierają nas. I jeśli macie osobę, którą możecie nazwać swoim przyjacielem, to jesteście naprawdę bogatymi szczęściarzami.
Niech myśli was nie ograniczają. Niech nie zabierają wam waszych marzeń. Ale jeśli już musicie myśleć, to myślcie ze swoim przyjacielem.
Myślenie w samotności jest dołujące.
Prawdziwy przyjaciel, będzie przy was zawsze. Nawet jeśli powiecie mu aby spierdalał.
* * *
Ten wiersz napisałam, pod wpływem ostatnich wydarzeń.
Na prośbę Upadłego powstał oto taki utwór. Wiem, że jest bardzo prosty i na pewno nie przypadnie do gustu. Chciałam w nim zawrzeć jak wielką potęgę mają nasze myśli i przyjaciele. Tutaj pozdrawiam moje Kichanie (ta osoba wie o co chodzi :D).
Jestem gotowa na krytykę więc dawać śmiało :D. Dziękuję serdecznie wszystkim.
Komentarze (10)
Na moją prośbę? No cóż dziękuje ci Lea :) Naprawdę ma tekst głębszy sens :) Sam pisałem o dwulicowości i o tym że nie może zniszczyć naszych fizycznych lub psychicznych kości :) Opisałaś dokładnie to samo tylko że bez rymów ale szczerze ci powiem nie wyszło ci to dobrze ): Wyszło wspaniale :) Ja wiem coś o tym temacie , szlag wspominałem kiedyś o tym tacie (taki rym mało w nim prawdy ) Ale mniejsza o to wierszyk (raczej proza) nie idze w błoto :) Jak już powiedziałem przyjaciele, nigdy nie ma prawdziwych ich za wiele :) Fajnie się czyta ale tylko pytanko do czterech ścian (chodzi o to by nie obawiać się fałszywych przyjaciół? ) A i moja ocenka, nie jest przeciętna :) Daje ci pięć i zwiększam do pisania twą chęć :)
Bardzo, ale to bardzo serdecznie Ci dziękuję za wszystko. Co do czterech ścian, to miałam na myśli, raczej to, że czasami boimy się gdzieś wyjść i poznać świat. Wolimy siedzieć w naszym domu i myśleć. Nasze myśli są jak nasze wiezienie. Im dłużej myślisz, tym bardziej trudnej ci wyjść. Napisałam, że dziękuję, ale nie wiem jak mam okazać swoją wdzięczność do Ciebie, więc po prostu ślicznie dziękuję :)
Nie musisz mi okazywać żadnej wdzięczności :) To ja jestem wdzięczny że spróbowałaś po moich ''błaganiach'' napisać jakiś wiersz :) i jakoś nie narzekam na końcowy efekt jest bardzo dobry :) Nawet się pomyliłem co do czterech ścian (minimalnie ale cii ) :)
Krytyka? U ciebie chyba nigdy nie zagości te słowo. Baaardzo mi się podoba twój styl pisania -jest świetny. Oczywiście 5. Zapamietałam, że chciałaś przeczytać ostatnią część mojego opowiadania i jest już. A po za tym to jeszcze raz gratuluję twórczości
Dziękuję Ci ślicznie kochana za miłe słowa. Piszę przeciętnie ale to miło, że Ci się podoba :*
Piękny, szczery wiersz. Zostawiam 5, gratulacje :)
Dziękuję Ci pięknie :*
Pojawiły się kolejne części prawa..., więc jeśli masz ochotę, to zapraszam :)
Alicja Oh, głupio mi się przyznać ale zapomniałam o tym opowiadaniu, ale z chęcią do niego powróce. Dziękuję kochana <3
Nic nie szkodzi, ale tak to już bywa, że po długim nie pojawianiu się części można zapomnieć :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania