Teatr

jeśli mam z tobą dzielić wspólne niebo

podzielmy też przeszłość na pół

 

zabierzesz oprócz każdej pieszczoty

ostatni dopalony papieros

którego sam zapach powodował ostre mdłości

 

każdy mimowolny grymas ust

przy którym czoło marszczyło się

nie od trosk lecz zdziwienia

 

płatki róż rozsypane na dywanie

szklany wazon pękający od przekleństw

rzucanych nie w przestrzeń

lecz pod moje stopy

 

zostawiłeś ten jeden ruch

którym zawsze poprawiam włosy

 

do twarzy mi w teatralnych gestach

w końcu nadal gram główną rolę

 

w teatrze niedomkniętych spojrzeń

zostaw uchylone drzwi

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu
    Prima sort zwłaszcza ostatnia kwestia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania