Teatr
jeśli mam z tobą dzielić wspólne niebo
podzielmy też przeszłość na pół
zabierzesz oprócz każdej pieszczoty
ostatni dopalony papieros
którego sam zapach powodował ostre mdłości
każdy mimowolny grymas ust
przy którym czoło marszczyło się
nie od trosk lecz zdziwienia
płatki róż rozsypane na dywanie
szklany wazon pękający od przekleństw
rzucanych nie w przestrzeń
lecz pod moje stopy
zostawiłeś ten jeden ruch
którym zawsze poprawiam włosy
do twarzy mi w teatralnych gestach
w końcu nadal gram główną rolę
w teatrze niedomkniętych spojrzeń
zostaw uchylone drzwi
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania