Teen drama (cz. 1)

Przełknął tabletką, po czym źrenice Romkowi zaświeciły jak dwa bilbordy. Wszyscy w klubie pulsowali w rytm muzyki. Poszedł w wir zabawy, porwał do tańca kilka dziewczyn, po kwadransie sufit, ściany ludzie wokół topnieli niczym figury woskowe w jego oczach. Dla Romka zaschło od wygibasów w gardle, przeprosił partnerką i wijąc się w tłumie przedostał się do wodopoju.

-Duży red bull- rzekł do barmana

-Romuś ty kłamco- Głos jakby znajomy, wydał mu się wpierw majakiem, lecz w błyskającym świetle, rozglądając się wzdłuż baru rozpoznał Nadię.

-Bianka w domu, bo rodzice nie pozwalają za ocenki na vixe iść, a kochany jej Romuś obiecał samemu nigdzie nie chodzić. Nie ładnie.-Kiwała mu długim czerwonym paznokciem przed nosem.

- Jakim sprytem chciał się wykazać, ale zapomniałeś, że ja też nie lubię imprezować tam, gdzie większość z naszej szkoły.-Roześmiała się tracąc równowagę, złapała go za bark, prawie wytrącając mu szklankę z ręki. Była już pijana.

-Obiecaj, że nic Biance nie powiesz, proszę-Romek znając zazdrosna naturę swojej dziewczyny, bał się, że mogłaby z nim zerwać.

-Oj nie proś, nie proś i tak powiem.

-Dlaczego? Błagam nic złego nie robię, małe kłamstewko, chciałem trochę się zabawić i tyle.- mówił wolno, czuł jak język mu drętwieje

- Nie tłumacz się Romuś, powiem i tak. To mój obowiązek jako przyjaciółki, zresztą nie mam zielonego pojęcia, co robisz, a czego nie robisz...musiałbym cię pilnować-teraz już zamierzenie pogłaskała go po ramieniu, co wprawiło go w osłupienie. Nadii błyszczyk odbijał raz czerwone, raz fioletowe światło, Romka rozgrzewała myśl by się zatopić w jej ustach.

-Postawię ci drinka, zrobię wszystko czego życzysz, tylko proszę nie wspominaj Biance, że mnie spotkałaś.- Połknięta pastylka, właśnie uwolniła pełnię swojej mocy, zbierając Romka na przejażdżkę rollercoasterem po tęczy. Resztką rozsądku odsuwał od siebie kosmate myśli.

-Mhhh… będziesz mi stawiał całą noc- Postawiła pierwszy warunek- i ze mną zatańczysz, dużo dobrego słyszałam

- I nic nie po-powiesz dla Bi-Bi-anki- Romek nie czuł języka.

-Nawet nie pisną.

Zaczęli się razem taplać dziko w dźwiękach, mała przerwa na uzupełnienie płynów, ponownie zanurzenie w rzece pisków, zgrzytów i bębnów. Powtarzali tą kolejność przez kilka godzin. Romkowi puściły hamulce, a Bianka jawiła mu się ósmym cudem świata. Sama Bianka przeżywała podróż międzyplanetarną, nie wiedząc gdzie, z kim jest, całkowicie straciła świadomość. Przycisneła się mocno do Romka, on zaczął ją namiętnie całować. Pragnął jej tu i teraz.

-Cho-cho-dźmy zapalić- w hałasie, i ze względu na jąkanie się Romka nie usłyszała, musiał powtórzyć głośniej kilka razy. Wyszli z klubu powietrze było chłodne, ulice opustoszałe, od czasu do czasu przejechał samochód. Poszli do pobliskiego parku. Schodząc z oświetlonej ścieżki w całkowity mrok pod drzewem. Długie zakrzywione gałęzie, poruszające się na wietrze, syczały dla Romka jak węże. Usiedli na wilgotnej zimnej ziemi, w oddali było słychać ujadanie psów. Całowali się, wędrując i badając dłońmi swoje ciała. Romek wstał zagrabił liście nogę rzucił na nie kurtkę, tworząc coś na kształt poduszki. Rozpinał pasek spodni.

-Zaczekj- rzekła Nadia poszła za potrzebę w krzaki. Gdy wróciła powiedziała.-Ty się kładziesz, i gumka.

Głoś się załamywał, ona sama chybotała się na boki, ale ton miała stanowczy. Romek odwrócił się bokiem, wyciągnął jakiś papier z portfela rozerwał udając, że nakłada prezerwatywę, Nadia się nie zorientowała, oddali się sobie wspólnie przemierzając niebo.

 

Następnego ranka Bianka wstała w dobrym nastroju, oddała się porannej toalecie, po niej przy śniadaniu, zadzwoniła do Nadii z pytaniem jak się wczoraj bawiła.

 

CDN...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Johnny2x4 19.04.2020
    Popełniłeś masę błędów technicznych, przy zapisie dialogów. Całość mocno średnia. Czekam na więcej.
  • Vincent Vega 19.04.2020
    Może mała sugestia, jak poprawić. Byłbym wdzięczny:)
  • Akwadar 19.04.2020
    O, kuźwa!
  • Vincent Vega 19.04.2020
    Zła czy dobra? Xd
  • Akwadar 19.04.2020
    Może nie aż zła, ale słaba.
  • Vincent Vega 19.04.2020
    Akwadar dzięki za odpowiedż
  • Akwadar 19.04.2020
    Vincent Vega proszę :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania