Tej lekcji nie odrobiłem
Tej lekcji nie odrobiłem
Uczyłem się dawać i dodawać,
zabierać, chować i odejmować,
a nie umiałem myśli wyrażać.
* *
Uczyłem się dbać o rośliny,
jak siać ziarno, podlewać i zbierać,
a nie umiałem przyjaźni zawierać.
* *
Uczono mnie o różnych siłach,
co to są kationy i aniony
- nie mówiono jak być szczęśliwym.
* *
Uczyłem się regułek i wzorów,
budowy komórki i atomu,
patriotycznych wierszy i pieśni
- nikt nie powiedział najważniejszego,
jak się kobiety podrywa, pieści.
* *
Koledzy uczyli mówić żarty
i grać ostro w pokera i karty,
a nie umieli mówić o miłości.
* *
Lekcje miłości opuściłem,
widocznie niesolidny byłem.
Gdzieś mi umknęła w natłoku
i została gdzieś na boku.
* *
W kąt odstawiona, zapomniana,
niedoceniona, zaniedbana.
Do dziś jej dobrze nie zgłębiłem.
20.03.2026 r.
Komentarze (6)
Bardzo prawdziwy tekst. Jest w nim coś, co chyba wielu z nas czuje, że uczono nas wielu rzeczy, tylko nie tych najważniejszych. Może tej lekcji nie odrobiłeś ale wygląda na to, że umiesz ją opisać lepiej jak niejeden prymus.
Dzięki za komentarz. Pisałem o podmiocie lirycznym, niekoniecznie o sobie, choć wiele z tego dotyczy również moich odczuć.
To prawda. Tylko czy miłości można się nauczyć?
Myślę, że tak. Z przykładów, ale to trudna nauka, gdy głowa myśli, przewiduje a serce nie słucha.
Sokrates miłość ma niewiele wspólnego z głową:)
Marzena W moim przypadku zapewne tak. Nie wiem jak u innych.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania