Tej nocy kot nie przyszedł
Czasem poluje albo szuka bardziej ciekawych terenów. Może gorąca sierpniowa noc i jemu nie dała wytchnienia.
Dlaczego o nim myślę i przyzwyczajam się do obecności. Poranna kawa.
Pierwsze myśli niepotrzebnie gładzą drewniany stół on nic nie czuje. Trwa jak tratwa.
Stół i tratwa, stół i kot, stół i kawa, stół zbyt ciężki aby unieść się wyżej i odejść.
Mech na schodach, mech jest zielony. Sen na mchu, mech we śnie. Krzewy nie znam ich imion. Imię kota.
Wystarczy kawa i stół. Nie myślę o stole i kawie. Kot wróci, obecność wróci.
Dotknę jej. Dotknę
Komentarze (8)
Może tak: "Bardziej to czuję, niż wiem".
I pogłaszczę lninę na moim stole.
Piękny wiersz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania