Tej strofy nie przewrócę...

Zygmunt Jan Prusiński

 

TEJ STROFY NIE PRZEWRÓCĘ...

 

Motto: "Fale Dunaju, na kiju cuda,

żelazna szczęka nadgryzła noc.

Chcesz, pokażę ci swoje linie papilarne,

zobaczysz jakim złem karmiony jest świat".

- Joanna Maziarz -

 

Twoje oddanie jest ważne jak błyskawica na niebie w nocy!

 

Położę się na twoich plecach,

na twoich biodrach,

na twoich pośladkach,

na twoich udach -

zamażę czarną farbą nas

żeby nikt nie widział jak się kochamy!

 

A jeśli dojdę do ciebie jak do tego drzewa

pełen soczystych owoców w lipcu wydaje każdemu,

usiądziemy pod czereśnią - ona nas kocha!

 

Joanno nie od Aniołów,

w czarnych włosach jak kruk

sterczący mi zawsze w oczach -

czyżby to był duch?

 

Poznam ją dziewięć minut później,

nie spieszę się na drzewo wejść...

 

Dostąpić szacunku nóg twoich...

Twoja męka w łonie gra nutą nieznaną.

 

Czarna bibuła a na niej kleks,

zbawcze zaklęcia

a w środku - bo środek zawsze jest

płynie moja rachuba wisielcza.

 

Nie chcę nieba akurat dzisiaj.

Spieszę do Joanny garść kukułek - cukierków

zanieść o poranku.

 

Wiersz z książki "Sen miłości"

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania