Tekst napisany ze spokojem
Ukrył się błogi spokój pomiędzy drzewami.
Wiatr gdzieś poleciał, by nie mącić ciszy.
I tylko dzięcioł czas sumiennie liczył,
wybijał metrum niezłomnego trwania
prawa natury. Liście kilim tkały -
żółcień, purpura, brunatność... A zieleń
jeszcze wciąż zacnie ozdabiała przestrzeń.
Cienie drzew długie ścieżki przecinały,
kładły pod nogi, jak przeszkody w życiu.
Blask grał z półmrokiem, by przed nocą spłynąć
i nie obarczać za porażkę winą.
Wiatr nic nie mówił. Spokój trwał w ukryciu.
Musnął i przysiadł w kątku pod żebrami
i zezuł buty szepcząc, żeśmy sami.
_____________________
Październik 2020
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania