Poprzednie częścitelewizor nocą
Pokaż listęUkryj listę

telewizor, który połknął wieczór

telewizor

stał

i świecił

bez programu

bo program

wyszedł

na spacer

około ósmej

telewizor

otworzył usta

czyli ekran

i połknął

cały wieczór

najpierw

zniknęła kolacja

potem

godzina dziewiąta

potem

pies sąsiadów

który szczekał

już tylko

w napisach

usiadłem

przed nim

i zapytałem:

– oddasz?

telewizor

zatrzeszczał

i wypluł

wtorek

mokry

pognieciony

z reklamą

na czole

wtorek

usiadł

na kanapie

i zaczął

oglądać

mnie

– ciekawy program

powiedział

– trochę za dużo

człowieka

a za mało

fabuły

wtedy

pilot

uciekł

pod stół

i przełączył

na kanał

którego

nie było

na ekranie

pojawiło się

morze

pełne

krzeseł

każde krzesło

miało

inny sen

jedno śniło

o domu

drugie

o nodze

trzecie

o byciu

czymś innym

niż krzesło

najbardziej

wzruszyło mnie

to ostatnie

bo nagle

wstało

i poszło

przez ekran

prosto

do morza

telewizor

zgasł

wieczór

wrócił

na swoje miejsce

a ja

zostałem

z pilotem

w ręku

i dziwnym wrażeniem

że przez chwilę

oglądałem

nie telewizję

tylko

telewizor

oglądający

świat

i że świat

wcale

nie miał

większej oglądalności

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu

    Telewizor - pożeracz czasu. Dobre i trafnie ujęte.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania