temporis momentum
grudki ziemi cierpiące na chodniku
ziarno piasku lecące wzdłuż oczu
niebo zaniepokojone zapachem wiosny
wiosna nienawidząca deszczu
dymy z ognisk maturzystów
śpiewy staruszek w kościele
to wszystko śmierć
w tym momencie życia
to nic
niewinność czegoś co jest chwilowe
płomieniem zapałki uświęcone przemijanie
pąki z brzoskwini
co zmarzną tej nocy
ogłoszą śmierci sen proroczy
Komentarze (6)
Dlaczego grudki ziemi ciepią na chodniku? Bo ktoś je uparcie i bezdusznie depcze? Ale na chodniku deptane są różne rzeczy, więc tylko grudki cierpią? Bo brak im żyznego pola? Nie ogarniam. A piasek lecący wzdłuź oczu? Co to jest? Oko to kula, nie ma długości ani szerokości, jeśli miało zabrzmieć niepokojąco, zabrzmiało dziwacznie.
Dalej mamy niebo i wiosnę, jedno szumnie zaniepokojone, drugie paradoksalnie nienawidzące, a później dymy i śpiewy, to mi się kojarzy ze śmiercią.
Ryszardzie, używasz strasznie nadętej metaforyki, pretensjonalnej symboliki, a potem topisz to w banale dymów i śpiewów. Miało być złowróżbnie, wyszło po prostu dziwnie. I jescze ten sen śmierci proroczy - jak przepowiednia. A te pąki brzoskwini? W nocy przymrozek je załatwi, ale to samo zrbiłby z pąkami jabłoni albo gruszy. Czemu brzoskwinia, bo nie jestem sadownikiem?
Nie kupuję. Oceny bez.
Dlaczego niby dymy i śpiewy są banalne? Czy istnieje skala oceny "banalności" czegoś? No właśnie umiera wszystko, wiersz jest o przemijaniu więc nie ma różnicy między jabłonią, gruszą etc. Śmierć/przemijanie jest w każdym człowieku i czeka każdego człowieka tak samo jak wszystko na ziemi.Opisanie wszystkiego co jest deptane, mrożone itd. jest idiotyczne i mija się celem, jako twórca mam prawo doboru tego co chce zawrzeć w wierszu. Nie miało być złowróżbnie skąd posiadasz taką wiedzę, że tak właśnie miało być?
Ryszard Radwan, złowóżbność, którą poczułam nie wynika z posiadanej wiedzy, tylko z odczucia właśnie. Tak odczułam twój tekst. A śpiewy staruszek to dla mnie banał cmentarny, często pokazywany w filmach polskich i dym, jako symbol ulotności, przemijania też jest dla mnie banałem. Widzisz, Ryszardzie, tak jak ty masz prawo zawierać w wierszu co chcesz, tak ja mam prawo oceniać jak czuję, nieprawdaż?
motomrówka Tak masz rację ja nie odbieram prawa do wyrażania własnej opinii.
być może trochę się zgodzę, że dwa pierwsze wersy, zbyt przyozdobione, ale jako AUTOR, TWÓRCA, MYŚLICIEL, masz do tego pełne prawo.rozumiem myśl, jednak te dwa wersy, są poza moją wrażliwością. przeprasza, ale parzyście :)
Dziękuję, pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania