Ten drugi tata
Tyle słów niewypowiedzianych,
Tyle wierszy nieprzeczytanych.
Prawda ukryta na dnie starej szafy,
Nikt się nie dowie o czym wtedy pisałeś.
Głowa wybaczy, serce zapomni,
Jak w jesienną noc drzewa gubią liście,
Tak ja tracę nadzieje, że nam kiedyś wyjdzie.
Będę tęsknić jak w zimową noc za promieniami słońca
Choć wiem, że w moim sercu zostaniesz już do końca.
Nauczona życiem sama,
Lekko będzie mnie boleć twoja strata.
Lecz nie napiszę, nie przyjadę, nie pokażę że wciąż myślę,
To co było źle się zakończyło.
Nie warto wracać do starych zawiłości,
Trzeba iść dalej i nie myśleć o miłości.
Ten kto się raz zakocha, będzie pragnął tej czułości,
Nie patrząc na skutki starej przeszłości.
Pokochać łatwo ciebie mi było,
Czy to przez te oczy tak prosto mi było?
Nie odpowiem na to pytanie, nie łatwo dowiedzieć się czym jest zakochanie.
Myśląc o tobie, szczęście odczuwam, jesteś inny - tylko tobie ufam.
Czuję się jak w objęciach taty,
Zaspokaja to mój ból rozpaczy.
Dawno nie czułam takiej ulgi,
Zmartwienia i lęki zniknęły tak szybko jak łzy,
Gdy przytulasz mnie Ty.
11.06.2026 A
Część tekstu dedykuje mojemu wspaniałemu Karolowi <3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania