Ten jeden klucz
pod ścianą najbezpieczniej
plecy przywierają do zimna
ciągnie się od pleców w dół
zawężając odczucia do wąskiej
linii
dłonie też trochę zmarzną
przynajmniej nie będą tak mocno
zaciśnięte w pięść
rozluźniasz emocje
skurczona
kręgosłup traci centymetry
a myśli rozpęd
by odpocząć
od kawalkady słów
pozornie bez skazy
nad głową aureola
choć w poczet świętych nie przyjmą cię nigdy
bóg i tak znajdzie wyjście
pod progiem klucz zabrzmi znajomo
Komentarze (2)
Na wszelki wypadak dobrze mieć wytrych i przy podgodzie z parasolem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania