Ten jeden klucz

pod ścianą najbezpieczniej

 

plecy przywierają do zimna

ciągnie się od pleców w dół

zawężając odczucia do wąskiej

linii

 

dłonie też trochę zmarzną

przynajmniej nie będą tak mocno

zaciśnięte w pięść

 

rozluźniasz emocje

 

skurczona

kręgosłup traci centymetry

a myśli rozpęd

by odpocząć

od kawalkady słów

pozornie bez skazy

 

nad głową aureola

choć w poczet świętych nie przyjmą cię nigdy

 

bóg i tak znajdzie wyjście

 

pod progiem klucz zabrzmi znajomo

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • ireneo 2 miesiące temu

    dużo tu chlodu, ociepla nadzieja ze on jak wszystko skończy się na bogu.
    Na wszelki wypadak dobrze mieć wytrych i przy podgodzie z parasolem

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Ireneo dzięki za wizytę 😉czy dużo chłodu? Tak, wszak ściana lodowata…czasem musimy się schować, gdzieś gdzie w końcu czujemy się bezpiecznie. Najlepiej na końcu świata, ale ściana czasem musi wystarczyć. Tak obserwuje ludzi, ich historie i wielu z nich ma aureole nad głową… obojętnie w sumie czy bóg tak uważa czy też nie😉a wytrych … hmm niegłupi pomysł, jeśli Archanioła nie przekonam słodka buzia🤭😂😂

  • Domi123 2 miesiące temu

    Rozumiem aż za dobrze tę potrzebę wtapiania się w ścianę... Niezły wiersz :)

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję Domi😉… tak potrzeba bezpieczeństwa, zniknięcia, wtopienia się w tłum zawsze nam towarzyszy. Jednym częściej innym od czasu do czasu… w zależności od stopnia wrażliwości, może odporności psychicznej… słowem samo życie☺️

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Dużo wnoszą tu dobre komentarze. Lepiej wtedy łapię kontekst i treść. Dzięki i miłego dnia.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Cześć Sokrates😉tak merytoryczne komentarze dają sporo… miło że wpadłeś i zostawiłeś ślad pod wierszem… pozdrawiam😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania