TEN WIATR
Wiatry szarpnęły lśnieniem moich włosów
Jak upadły anioł kroczyłam bezdrożem
I nie sluchałam strapieńczych odgłosów
I wiało gorzej
Dumę sprzedałam złośliwej rozterce
Bo twe ramiona mi były schronieniem
I pozostałam w nędznej poniewierce
Z marnym westchnieniem
Na co mi słońce niech deszcz oszaleje
Niech zmoknę cała po koniuszki palców
Idę i idę a tu knieje knieje
Kraina kłamców
I ciągle wieje w tę okrutną stronę
Kręci się wkoło zniszczona muzyka
Przytłacza myśli tęsknoty ogromem
Grozą pomyka
Nie będę twoją wolę być niczyja
Supły rozwiążę wspomnienia zaplotę
Odchodzi tęskność jak chwila przemija
Nadejdzie potem
Komentarze (9)
Bardzo mi się podoba ten wiersz.
Dziękuję
To taka ramotka podobna w tonie do dziełko pana N. Może Zenon P "Miriam" byłby zadowolony? Mnie ta stylizacja nie odpowiada. Nieco dekadencka. Dziwnie to brzmi współcześnie. Jakoś tak staroświecko. Może odbiorcy się znajdą. Ja do nich nie należę.
Dziękuję za szczerą opinię
Piękny tytuł, gorzej z wierszem :)
Dziękuję komentarz
Odbiorca się znalazł. Mnie się bardzo podoba, przypomina mi kilka moich wierszy. Dziękuję za to :)
Wiersz jest ewidentnie niespełniony. Legendarny Andrzej Zalewski mawiał: "Wiatry to są w brzuchu, w pogodzie jest wiatr!".
Na pewno czuć, że to bardzo osobisty wiersz a przez to w odbiorze autentyczny.
Podoba mi się!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania