ten zwyczajny wieczór

wypijemy kawę

kolejną i kolejną

 

na śnieżnobiałym obrusie

przeciąg porozwiewa ostatnie wątpliwości

kiedy srebrne łyżeczki niby przypadkiem

dotkną się nawzajem

 

potem rozbierzesz mnie z dumy

upokorzeń

depresji

 

przez moment staniesz się aureolą

nad moją głową

choć bliżej nam będzie do piekła

 

na opuszkach palców zostawisz jeszcze

miękkość skóry

 

zanim zamiast kołdrą

otulimy się milczeniem

 

w powietrzu zawisną

niewypowiedziane słowa

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • infelia 3 mies. temu

    Bernadetta12345 - Styl przypomina wiersze autorki z pewnego portalu... takie skojarzenia.

  • Bernadetta12345 3 mies. temu

    Witaj😉którego?

  • infelia 3 mies. temu

    Bernadetta12345 - Polski Portal Literacki, może się mylę.

  • Bernadetta12345 3 mies. temu

    infelia 😉

  • Sokrates 3 mies. temu

    Piękne, zwłaszcza zakończenie "zamiast kołdrą otulimy się milczeniem w powietrzu zawisną niewypowiedziane słowa"

  • Bernadetta12345 3 mies. temu

    Dzięki Sokrates🌞🌞

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania