teraz już
nie odwiedzam cię
bo nie umiem
pamiętam wyraz twarzy dzielonej na pół
niepokojąco
pochmurną brwią podniesione
ciśnienie myśli
osądem opadało wprost na kącik ust
kamuflaż udaru
bujał
fotelem gdzie uśmiech zasiadał z drugiej
taki od serca
a może podstępny
nader często uczyłeś mnie sarkazmu
bałam się twojej twarzy
w niezrozumieniu, w chaosie podejrzeń
latami czytałam niesymetryczne półprawdy,
udomowione być może
do dziś się boję
ale teraz mogę ci powiedzieć,
tato
Komentarze (12)
Taki wiersz można dopowiadać w nieskończoność, jest otwarty na wiele ludzkich kontekstów, emocji, relacji...
Do bólu. 10
To tak jak moje wiersze. Tylko że nikt nie próbuje ich zrozumieć. A ja chcę ulepszyć formę zapraszam do dialogu :]
TseCyclia,
Bardzo Ci dziękuję za komentarz.
(Istotnie: do bólu.)
Do dziś się boję /ale teraz mogę ci powiedzieć, tato-to zdanie jest uniwersalnym symbolem pojednania z przeszłością
zingara
Pojednanie z przeszłością - często ciężki temat.
Pozdrawiam ciepło :)
Piękny.
Nie wiem czy to odpowiednie słowo, ale nie znajduję innego.
Roma,
I równie pięknie Dziękuję (tym bardziej, że to ważny dla mnie tekst).
Polaroid widać i czuć, że jest ważny.
Tato... 5
Dzięki!
Wiersz o trudnych relacjach... dużo tu jeszcze bólu, a mówią, że czas... 6
Czas przynajmniej próbuje. Przy wspólnym wysiłku..kto wie...
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania