Teresa, boćki

Miała swój chram ogrodzony stokrotkami na papierowej serwetce.

Ołowiany żołnierzyk strzegł w nim parę bocianów

gniazdujących jej marzenia.

 

Za przepierzeniem z suniętych szaf

wziął jej kobiecość

z najwyższym zaklekotem bioder.

 

Z łabędzią szyją siedzi naga,

odwrócona plecami,

niczym owoc gruszy z martwej natury.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • JagVetInte 2 mies. temu

    W gruszkę... Kobiecość. Pięknie ubrana.

  • Grain 2 mies. temu

    dzięki
    no, jednak ubrana

  • JagVetInte 2 mies. temu

    Ubieranie nagości w słowa... No.

  • zardak 2 mies. temu

    widzę piękne obrazy, ale przestrzeliłaś ze słowami - emocjonalne i estetyczne skróty odwracają uwagę od rzeczy. dla mnie wciąż wysoka nota za POEZJĘ

  • Grain 2 mies. temu

    dzięki, przyjmuję ten argument

  • zardak 2 mies. temu

    argument jest nie do przyjęcia, bo napisałaś dobry kawałek, a ja tylko marudzę żeby nie być nagi

  • Grain 2 mies. temu

    spoko

  • zardak 2 mies. temu

    co znaczy 'spoko'? mam się uspokoić ze swojego buddyjskiego spokoju i ty mi to radzisz...
    dziękuję za dobrą radę, ale co z tobą nie tak? nie potrafisz rozmawiać, czy co?
    czy spoko grain...., ziarenko ty moje, oby z ciebie wyrosło

  • Grain 2 mies. temu

    Grain od półwyspu i nazwy wioski, gdzie moja firma stawiała trzy bloki odzyskowe siłowni gazowej.

  • Sokrates 2 mies. temu

    Kojarzy mi się z obrazem któregoś z impresjonistów francuskich. Chyba Moneta lub Cezana pt." Kąpiące się"?

  • TseCylia 2 mies. temu

    Bardzo urokliwy wiersz-obraz. Brawo, pięknie.

  • Grain 2 mies. temu

    dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania