TĘSKNIĘ
Za taką rozwagą w słowach.
Za łagodnym wyrazem twarzy.
Za brakiem obłudy w głowach.
Za brakiem drwin, że się marzy.
Za zwykłym człowieczeństwem.
Za wzrokiem, bez grama złości.
Za normalnym bezpieczeństwem.
Za odrobiną prawdziwej miłości.
Bo żądza władzy, groźby i agresja.
Bo zaślepienie i brak opamiętania.
Bo niewyobrażalna, niszcząca presja.
Bo przerośniętych ambicji zmagania.
Bo dziś spojrzenia zimne jak lód.
Dziś pogarda powszechna króluje!
Jaka jest szansa że zdarzy się cud?
Że zginie to zło, które świat rujnuje?
Autor: Anna B.
Komentarze (7)
Wieżo z kości słoniowej!
xD
Chyba każdy ma czasem uciec od ponurej rzeczywistości i okrucieństwa świata🤔
Aneczka B.,
tak, ale mój wpis nie dotyczył treści. Kiepskie rymy i forma przypominająca litanię nie pozwala dobrze ocenić Twojego wiersza.
Hmm, być może. Ale piszę pod wpływem impulsu który pojawia się nagle i podsuwa mi różne słowa. A przelanie tych słów na papier daje mi spokój. 😁
Ale, jak już przelejesz i zyskasz spokój, to przyjrzyj się wierszowi i postaraj się poprawić to i owo. Poczytaj trochę o rymach, rytmie, metrum, średniówce...
No i naucz się odsiewać kpinki od rad w komentarzach. Chociaż kpinki też bywają pomocne...
Owszem, bywają pomocne.😁
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania