Tęsknota
Tęsknię do możliwości noszenia Cię na rękach,
Do dni spędzanych na niewinnych zabawach.
Do zim, gdy wrzucałem Cię w zaspy z uśmiechem na twarzy,
Wiedząc, że nie masz mi tego za złe.
Tęsknię do łaskotania Cię za uchem,
Do obserwowania jak się cieszysz.
Tęsknię do możliwości poczochrania Cię po głowie,
Gdy wskakujesz mi w ramiona na powitanie.
W skrócię tęsknię do posiadania psa.
Komentarze (7)
Od połowy już wiedziałam, o co chodzi :D Uroczy wiersz. Co prawda nigdy nie miałam psa, raczej gustuję w kotach, ale uczucia pieszczoty dla pupila mnie rozczuliły :) Zostawiam 5
Początek miał sprawiać wrażenie, jak gdybym mówił o kimś kogo darzę uczuciem, żeby zniszczyć to wrażenie pod koniec. Dziękuję za 5
Domyśliłam się i dałam się temu zmylić :)
Fajny pomysł, ale od słów '' gdy wrzucałem Cię w zaspy'' już mi coś zaczynało nie pasować. Pomyślałam sobie STOP, mnie by się to nie podobało, wręcz byłabym zła. Gdy doszłam do fragmentu o łaskotaniu za uchem, wiedziałam już, że nie chodzi o dziewczynę.
Wiersz ma ciekawy zamysł. :) 5
Myślałam, że chodzi o dziecko, chociaż kilka słów się nie zgadzało XD Na końcu wszystko się wyjaśniło :) Bardzo fajny, ciepły wiersz. 5!
Pisać wiersz, oparty na iluzji miłości wobec kobiety, o psie. Ciekawy koncept, rzekłabym intrygujący i taki smutny, a jednocześnie z morałem, że najlepszym przyjacielem człowieka nadal jest pies, a jak się okazuje i jedyną podporą w samotności i nieumiejętności znalezienia nieodpowiedniej kobiety
Kwestia faktu, że częściej darzę uczuciami moje psy niż ludzi, a z kobietami zwłaszcza mi nie idzie. Jakimś cudem wszystkie zajęte, a cudzej dziewczyny, jak cudzego zwierzaka, nie "pogłaszczesz"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania