Tęsknota
Przeklinam Cię na wieki
O bólu nie cierpliwy.
Zabijasz mnie od środka
Zerkasz jednym okiem
Na mnie , pytasz:
Nadal jesteś żywy?
Ja podnoszę się na własnych nogach i rękach .
Juz stoję
Juz się wyprężam
Juz pierwszy krok stawiam
I..
Potykam się o twoje gałęzie .
Znów..
upadam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania