tier
o brudzie, lepkich dłoniach i miłości, a potem powiesz, że
mnie potrzebujesz, więc
o obawach, zabawach w zamian, stopach o nieba zbrukanych
i ból, bo boli, rozkurwia serduszko niedomykalne. dociska, połamię
na tym słowa...
o miłości? jak? bym chciała i jak mogę. o miejscach z tobą,
od i dla ciebie, o wszystkich ptakach kluczących nam w głowach, jak wtedy, gdy jesteśmy bardziej niż
żywot motyli.
Komentarze (21)
nidomykalne
dobra pońta
Dziękuję. Już poprawiam :)
płońta
Jest tu sporo emocji, ale całość trochę bardziej mi się rozlewa niż wbija, a „rozkurwia serduszko niedomykalne” brzmi jak z innego języka niż reszta - pytanie, czy właśnie o takie pęknięcie ci chodzi.
Hmm... Serce niedomykalne być musi, ale przemyśle jeszcze czy to "rozkurwienie" i rozmiękczenie "serca" jest konieczne.
Mnie się to dobrze czyta, ale wezmę pod uwagę co piszesz i spojrzę jeszcze raz na świeżo rano.
Dziękuję, że wszedłeś w tekst :)
Serce niedomykalne jest w punkt - dużo lepsze niż serduszko. „rozkurwia” brzmi tu trochę efekciarsko.
Miało podbić ten ból, ale chyba masz rację, że wyszło to dość tanio.
Spróbuję coś z tym zrobić.
🫱🏻🫲🏻
Rozkurwia serduszko fajnie działa tak ogólnie bo zderza zdrobnienie serduszka z mocnym wulgaryzmem, ale ogranicza tekst publikacyjnie
To, że ogranicza publikacyjne nie jest dla mnie problemem, bo i tak piszę tak bardziej "dla siebie" :)
Myślę, że Ninja ma słuszność, że jest tak trochę na siłę użyte... chciałam coś podbić, ale pewnie można inaczej, płynniej. Spróbuję.
Dziękuję bardzo za wejście w tekst i komentarz :)
Roma, „serce niedomykalne” już samo stoi - nie trzeba go dodatkowo podbijać :)
NinjaC mówisz to kobiecie, która jak już się rozgada, to dla każdego z użytych słów znajdzie, lub chociaż spróbuje znaleźć (a jak nie, to wymyśli) usprawiedliwienie xD
A tak serio, to wiem, wiem. Widzę to.
Jutro podejście drugie i będzie lepiej :)
Roma, tak sobie gadamy tylko. Dobranoc.
NinjaC wiem, lubię takie gadanie, cenię bardzo. Branoc :)
Na siłę nie na siłę, rozrywa serce czy łamie serce byłoby oklepane. Wulgaryzm plus zdrobnienie podbijał.
Ani "rozrywa" ani "łamie"... tu tak jak Ty uważam, że to wyświechtane.
Lubię wulgaryzmy w poezji, ale w odpowiednich miejscach. Tutaj nie jestem jego pewna... rano spojrzę raz jeszcze.
Mi akurat "rozkurwia" siada. Ale ja to Praski cham, z gastrointeligencji jestem więc o.
Kruchość i piękno uczucia, jak motyle.
I to te momenty gdy chce się tej miłości i iie chce. Tak i nie.
Mi siedzi.
Ach ta Praga xD
Cieszę się. Mi też to słowo siada, ma według mnie spory potencjał poetycki, ale chyba nie w tym wierszu. Nie będę kłamać... chciałam dać tu wulgaryzm i sobie wymodziłam taki, przy pierwszym czytaniu wydawało mi się, że fajnie podbija ten ból, ale już teraz myślę, że wiersz może lepiej popłynąć bez niego. Zobaczę.
Dziękuję bardzo, ze wyczytanie wiersza do cna :)
Spadam i dobrej nocki :)
Podoba mi się, że "piszesz dla siebie"
przecież chyba właśnie o to tutaj chodzi, wyrzucić coś z siebie, w sposób dla autora najbardziej przejrzysty i indywidualny
ciekawy obraz
Tak, właśnie o to. Z takim podejściem o wiele lepiej się pisze, lżej.
Dzięki piękne :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania