Titanic 2 i 1/2

Eleanor DeVere, młoda kobieta z bostońskich wyższych sfer, wsiadła na pokład Titanica z duszą rozdartą między powinnością a pragnieniem wolności. Zaręczona z człowiekiem, którego nie kochała – Haroldem Whitmore'em, synem wpływowego bankiera – czuła, że płynie ku życiu, które nie było jej.

Na pokładzie drugiego dnia wieczorem, podziwiając ocean ze środkowego pokładu, Eleanor poznała Léo Fourniera – francuskiego artystę podróżującego trzecią klasą. Spotkali się przez przypadek, gdy Léo szkicował portret starszego pasażera w sali wspólnej.

– Przepraszam, czy... pan go zna? – spytała Eleanor, wskazując mężczyznę. – Nie, madame. Ale lubię twarze z historią. – Léo uniósł szkicownik. – A pani też ma taką twarz. Nie chciałaby pani, żebym ją narysował?

Uśmiechnęła się, po raz pierwszy od tygodni czując swobodę.

Przez kolejne dni spotykali się potajemnie. Rozmawiali o sztuce, wolności, życiu poza społecznymi konwenansami. Léo opowiadał o Paryżu, gdzie malował na Montmartre, Eleanor wspominała spacery po lesie, których nie wolno jej było odbywać samotnie. Zakochali się, cicho i gwałtownie.

W noc katastrofy Eleanor miała spotkać się z Léo pod pokładem C – mieli uciec razem, nie pytając o przyszłość. Ale zanim dotarła, rozbrzmiał trzask. Gdy statek się przechylał, a chaos ogarnął pokład, Eleanor została siłą wciągnięta do szalupy przez Molly Brown – bogatą, szczerą i niepokorną kobietę, która pomyślała, że młoda panna straciła rozum.

– Dziewczyno, co ty wyprawiasz?! – Molly wrzasnęła, ściągając ją z powrotem. – Chcesz skończyć jak ci biedacy na dole? Zimno ci? Opatul się tym!

Titanic poszedł na dno, a Léo – tak myślała – razem z nim. Eleanor przysięgła sobie, że nie wróci do dawnego życia. W Nowym Jorku, z pomocą dokumentów zmarłej kobiety, podszyła się pod „Helen Blake”, nauczycielkę muzyki.

-----

W 1913 roku Helen Blake mieszkała na Brooklynie, wynajmując pokój u włoskiej wdowy. Uczyła dzieci grać na pianinie, występowała w kabarecie, aż w końcu została zauważona przez reżysera z teatru w Greenwich Village.

– Masz dar – powiedział jej podczas przesłuchania. – Ale też coś więcej. Masz ranę. Ludzie widzą ją w twoich oczach i wierzą każdemu słowu, które wypowiadasz.

Zaczęła grać w przedstawieniach Ibsena, Czechowa, potem w musicalach. Jej rola Ofelii była opisywana jako „serce łamiąca”. Prasa pisała o niej coraz więcej, choć ona sama unikała osobistych wywiadów.

W tym czasie pisała listy do brata i siostry, nigdy ich nie wysyłając. Patrzyła z daleka, jak dorastają, kończą studia, zakładają rodziny. Czuła ulgę, że nie musi już być Eleanor DeVere. Ale bolało.

 

Część 2

W 1927 roku na jednym z jej spektakli zjawia się gość specjalny – Margaret Brown, znana jako Molly. Przypadkowe spotkanie po spektaklu zmienia wszystko.

– Przepraszam, pani Blake? – zaczęła Molly, spoglądając badawczo. – Tak, słucham? – Czy znała pani kiedyś dziewczynę o imieniu Eleanor DeVere?

Aktorka zastygła.

– Znałam ją. Bardzo dobrze.

– To ty, Ellie. Wiedziałam od pierwszej sceny. Ale nie martw się. Twój sekret umrze ze mną.

Od tego momentu Molly staje się jej powierniczką. Pomaga jej dyskretnie sprawdzić, co dzieje się z rodziną. Przekazuje list od siostry, który Eleanor czyta w ciemności, płacząc.

Życie na scenie i poza nią

Helen Blake występuje na Broadwayu, potem w kinie niemym. W 1929 roku, podczas wielkiego kryzysu, angażuje się w pomoc artystom, zakłada fundusz wsparcia dla bezrobotnych twórców. Jej dom na obrzeżach Nowego Jorku staje się azylem dla tych, którzy nie mają gdzie się podziać.

W 1931 roku podróżuje po Ameryce Południowej – występuje w Buenos Aires, zakochuje się w marynarzu o imieniu Andrés. Przez trzy lata żyją razem na pokładzie jego statku, odwiedzając porty Kolumbii, Chile, Meksyku.

– A ty... – mówi Andrés pewnej nocy – nie boisz się, że ktoś cię rozpozna? – Już nie. W końcu jestem kimś, kogo sama wybrałam.

Zamknięte rozdziały

W San Francisco, przypadkiem, widzi swojego byłego narzeczonego z rodziną. Nie poznaje jej. Stoi w cieniu i odchodzi, nie chcąc burzyć jego życia.

W 1932 roku umiera Molly Brown. Zostawia jej list i notatkę: „Dla Ellie. Jeśli kiedyś zechce wrócić.”

Helen nie wraca. Ale zaczyna pisać – książkę o kobiecie, która przeżyła katastrofę i zniknęła. Jej powieść zostaje wydana po jej śmierci w 1950 roku, pod tytułem: Cień pośród fal.

W ostatnich stronach pisze:

„Nie zatonęłam tamtej nocy. Ale zatonęła Eleanor. Helen – to ja. Ja żyłam, kochałam, tęskniłam, grałam, podróżowałam, śmiałam się. Czy żałuję? Nie. Bo czasem trzeba umrzeć, żeby się naprawdę narodzić.”

‐-----

W 2001 roku, na wystawie poświęconej Titanicowi, potomkowie Molly Brown natrafiają na rękopis, listy i zdjęcia Helen Blake. Jeden z nich pisze artykuł, który trafia do wnuczki brata Eleanor. Dziewczyna czyta go z zapartym tchem, w końcu szeptem mówi do siebie:

– Ciociu Ellie... Ty żyłaś.

I w tym momencie niebo za oknem przecina spadająca gwiazda.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania