Tkacz chmur
Gdzieś w powietrzu, nad ziemią
Tkacz chmur szybuje,
Malując z lęków i pasji
Jeden spójny obraz.
W błękicie bądź w czerni
Prowadzi oddechy
Do miejsca, do stanu
Ukojenia emocji.
Gdy niebo gwałtownie
Zrzuca dusze z ramion,
Tak kołysze się
Podniebna arka.
W zaciśniętych dłoniach
Blask wiary i nadziei,
Bo los wisi na cienkiej nitce,
Gdy skrzydło błądzi we mgłach zawiei.
Kiedy opuszczę pokład? Czy grunt poczuję?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania