Tkacz chmur

Gdzieś w powietrzu, nad ziemią

Tkacz chmur szybuje,

Malując z lęków i pasji

Jeden spójny obraz.

 

W błękicie bądź w czerni

Prowadzi oddechy

Do miejsca, do stanu

Ukojenia emocji.

 

Gdy niebo gwałtownie

Zrzuca dusze z ramion,

Tak kołysze się

Podniebna arka.

 

W zaciśniętych dłoniach

Blask wiary i nadziei,

Bo los wisi na cienkiej nitce,

Gdy skrzydło błądzi we mgłach zawiei.

 

Kiedy opuszczę pokład? Czy grunt poczuję?

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania