tlę
mogę rozgorzeć,
obiecuję. ale najpierw ty -
bądź. niech wzrosnę choćby po rozpad
gdy teraz tylko tlę się,
nieistotnie. mogłabym
zdegradować ciebie do marzeń. nimi zapłonąć,
ale to z twojego tlenu pragnę pożogi...
więc bądź. na chwilę, na choć jedno "sami". zapłoń.
i nad nami poezja.
motyle, gdzieś ślady, czekałam i ptaki...
(wiesz,
że kanie czarne to podpalaczki?
wiesz, że teraz płonę
już wszędzie.)
Komentarze (25)
5 bo wiesz, kiedy przestać mówić ;)
Oj nie xD
Ale i tak dziękuję :)
Roma, chodziło mi o plus: że tekst nie jest przegadany i kończy w punkt. Ten „przestać mówić” = zostawić miejsce na ciszę. Tekst działa bardzo dobrze.
NinjaC ja wiem, domyśliłam się i naprawdę dziękuję :) do tego pomału dążę w swoim pisaniu i fajnie, że to zauważyłeś.
Dzisiaj tylko jakaś głupawka mnie dopadła i o :)
NinjaC Ty się tłumaczysz a ja już kilka żartów szowinistycznych miałem gotowych xD
JagVetInte, uff, dobrze, że sie wytłumaczyłem ;)
Szczerość. "Jestem gotowa, ale nie bez Ciebie".
Zależność. Ale to nieodzowna część relacji. Bo nie wszystko się zrobi samemu. Więc nie ważne jak ktoś byłby zaradny...
I ten ogień na końcu, bez kontroli. Ogień, który napędza. Najs.
Dokładnie.
Zależność jako potrzeba bliskości i "zależy mi"... i wszystko jest jakieś inne.
Dziękuję :)
Dawaj ten szowinistyczny żarcik, bo nie zasnę xD
Roma wiesz co ma wspólnego kobieta i podłoga?
JagVetInte dzięki obu można twardo stąpać po ziemi?
Daje Ci szansę, żebyś napisał, że to dobra odpowiedź xD
Roma no tak, tak. Bo często sprowadzają na ziemię. Nom xD
JagVetInte ufff xD
Dobrej nocy :)
Roma muszę kupić pastę do podłogi.
Uff, papatki 😶🌫️
Ładnie Roma - 5/5 😎
Dzięki :)
Moja Świętej pamięci ciotka, która po śmierci mojej mamy, z która była bardzo związana, nim odeszła do niej za obopólną tęsknotą, uśmiechała ciepło się niby do mnie, a jednak do siostry - często mawiała:
,, nie widziała dupa słońca,
zagorzała od miesiąca''
bez urazy
Oczywiście, że bez.
Oryginalny i niezapętlony, czyli zrozumiały, nie przepadam za pogmatwanymi, które rozumieją tylko autorzy ;)
Wiersz można zaliczyć do poezji współczesnej, zatem 'rozgorzeć' nie powinno się w nim znaleźć, bo jest arachizmem.
*archaizmem
Szpilka pomyślałam o tym słowie jak o pochodnej od "rozgorzenie" (flashover), czyli przejście w pożar w pełni rozwinięty poprzez zapalenie się wszystkich substancji palnych.
Dzięki bardzo, dążę do tego by już aż tak jak kiedyś się nie zaplątywać w takie moje "mojostki", a przy tym siebie nie tracić w wierszach :)
Przepełnione żarem, kanie podpalaczki - zaskakujesz bardzo.
A to się cieszę, że jeszcze potrafię :)
Dziękuję.
Erotyk... albo przez pseuda, zaczyna mi się wszystko z seksem kojarzyć.
Poszukałam tych kani, no i faktycznie są takie ptaszki... roznoszą płomienie, a peelka też... lubię dwuznaczność w wierszach 10
Miał być nie, ale teraz przez Ciebie tak mi się kojarzy xD
Cieszę się bo ja też lubię. I to bardzo. Dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania