Tłuczone szkło
Odgłos tłuczonego szkła nie daje mi spać
Odłóż je już proszę
Pójdź spać
Połóżmy się razem i w milczeniu zaśnijmy
Nie zniosę więcej krzyków i hałasu
Nie lubię jak się złościsz
Twoje oczy zmieniają kolor na czarny
Nie masz pojęcia co wtedy robisz
Tracisz samokontrolę
Nie słuchasz mnie
Chociaż próbuje przedrzeć się przez ten hałas
Boję się nie płakać za głośno
Żebyś przypadkiem nie usłyszał
I nie nakrzyczał za okazywanie słabości
Połóżmy się już spać
I nie wracajmy do tego nigdy
Zapomnijmy
A potem żyjmy w milczeniu
Nie odzywając się
Z dnia na dzień tracąc siebie
Komentarze (4)
Sytuacja dobrze mi znana... może nie aż tak, ale pewne podobieństwa są. Świetnie to opisałaś. Gdzieniegdzie są literówki, ale nie burzą ogólnej wartości wiersza, 5 :)
zmieniłabym też może głos na odgłos, według mnie jakoś tak lepiej by to brzmiało :)
Poprawiłam, faktycznie lepiej brzmi. I dziękuję za ocenę:)
Dobrze dobrane rymy, wciągająca historia, wiersz przyciągający uwagę... Nic tu dodać, ani nic ująć :) Zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania