Tłumaczenie wiersza z roku 1905 — bez pierwszej zwrotki -:)
Wspinają się na wysokie góry, biegną z dumnym obliczem, i
staczają się w dół koziołkując, nie mogąc znaleźć równowagi.
A gdy smutno wracają do domu, zapomniane są już te chwile. Wtedy
przychodzi jego żona, o biedny mężu, I leczy mu rany batami.
Komentarze (28)
Proszę nie głosować na ten wiersz
Zagłosuję, nie będziesz mi życia na opowi ukladał
XD
Jagu, podszedł mnie skubany.
NinjaC dobry jest, nie? Ale nas załatwił. Ja dopiero po chwili złapałem to, jak się złapałem.
Jagu, kozak
NinjaC teraz mam dokładnie taką minę jak na awatarze
5.
Głosuję, daję 6
NinjaC, Jagu — źle zrobiliście, głosując na ten wiersz (on nie zasługuje na żadną gwiazdkę) 😆
jeszcze bardziej chce ci teraz dać 5
Ja dałem 6, w komentarzu. Ktoś jeszcze się dał nabrać xD
NinjaC ,ale to nie Moje xD
NinjaC patrz, dalej w to gra. No, dobry jest.
JagVetInte, w nic nie gram, uwierz
Noto, chyba wiem.
NinjaC, ok -:)
jaja sobie robimy i się napatoczyłeś, musisz to przeżyć.
damy radę
Gdybym wstawił pierwszą zwrotkę, ( mam ją ), byłoby łatwiej -:)
noto, nie chodzi o tekst, sam napisałeś żeby go nie oceniać. Dałeś impuls i gitara :)
NinjaC, wiem, a mimo to głosy padły -:)
Noto, zawsze pod prąd ;)
Notopech taki tam, żarcik sytuacyjny 🙃 są tacy co by tu przyszli z "jak tak można!?!??!!! "
Ale to nie my tak. My tak nie 🧐
NinjaC, to tak, jak na tamte czasy przystało, a z samych obserwacji autor to opisał -:)
JagVetInte , ale modern talking nadal jest popularne -:)))
😆😆
Jagu, NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania