tlumowi
oto samemu.
ma twarz tę i dłonie te,
same.
oto jego język, nim słowa strzępione i na ślinę krew
w przegubach. przyrzeka
serce, nazwisko i ledwie
w bladości ud - on wierzy,
wydaje się
oto samemu.
ma twarz tę i dłonie te,
same.
oto jego język, nim słowa strzępione i na ślinę krew
w przegubach. przyrzeka
serce, nazwisko i ledwie
w bladości ud - on wierzy,
wydaje się
Komentarze (4)
Wyświetlił mi się ślub i związane z tym przysięgi, obietnice... i mrok, że za tą fasadą kryje się ogrom cierpienia (krew w przegubach), może dlatego że ''oto jego język, nim słowa strzępione i na ślinę''
Zastanawia mnie końcówka, to że ''on wierzy, wydaje się'', tylko w co on wierzy, czy w to, że gładkimi słówkami można kogoś zniewolić, zamknąć w swojej bańce?
A może tłumowi, może to nic ze ślubem... może chodzi o opinię tłumu, o rozszarpanie słowami pod byle pretekstem po to, żeby umniejszyć... bo ten tłum ma niby to samo, co każdy... twarz, dłonie, język i jeszcze wiarę, że robi dobrze...
Nie wiem dokąd mnie prowadzisz, Roma, ale zobacz, gdzie polazłam i co znalazłam... maliny?
Wiersz mi się podoba strasznie, w sumie zapis i hermetyczność, trudność odczytania... nawet na wesele się wprosiłam i nie kasuję tego, chociaż wydaje mi się to teraz śmieszne, bo to przed przeczytaniem tytułu takie myśli... malinowe xD
Lubię takie "błądzenie" po wierszu. Takie, które tworzy nowe drogi, ale odkrywa też te zadeptane.
Myślę, że najbliżej nam w tym fragmencie
"może chodzi o opinię tłumu, o rozszarpanie słowami pod byle pretekstem po to, żeby umniejszyć... bo ten tłum ma niby to samo, co każdy... twarz, dłonie, język i jeszcze wiarę, że robi dobrze...". Czuję, że nawet bardziej niż myślę.
Kurde - myśli malinowe - wiesz, że to chyba najlepsza rzecz jaka mogła spotkać ten wiersz?
I, że chętnie w nich z Tobą pobędę :)
Twoje komentarze naprawdę dużo dają, dziękuję.
Roma, tak właśnie myślałam, że to o ten tłum najbardziej chodzi, ale też pewna do końca nie byłam... niemniej lubię ''błądzić'' po literkach, wczytywać się w to, co pod nimi, odczuwać.
Ale i te malinowe myśli też mi się podobały... i ten nieszczęśnik przy ołtarzu, o rany julek xD
Dobrego wieczoru, Roma...
Hej -:)
Ponieważ to treść skondensowana (niby hermetyczna) , z kilku interpretacji uszyłem jedną dla całości:
Każdy rodzi się z powołania, lecz nie każdy rozumie, co kryje się w jego sile.
________________________
komplet gwiazd.
Pozdro.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania