To, co było zamknięte.
Siedziałam w pokoju,
pełnym ciszy i spokoju.
Lecz wnet rozległ się hałas -
pukanie do drzwi,
które przez długi czas zamknięte były.
Kłódka się rozpadła.
Ujrzałam nieznajomego.
Podał mi dłoń -
dłoń, która wyglądała jak moja.
Chciałam jej dotknąć,
lecz nagle się zatraciłam.
Złączyłam nasze dłonie
i poczułam jak znikam.
Zaczęłam czuć,
a przecież tak bardzo
nie chciałam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania