To, co było zamknięte.

Siedziałam w pokoju,

pełnym ciszy i spokoju.

Lecz wnet rozległ się hałas -

pukanie do drzwi,

które przez długi czas zamknięte były.

 

Kłódka się rozpadła.

Ujrzałam nieznajomego.

Podał mi dłoń -

dłoń, która wyglądała jak moja.

 

Chciałam jej dotknąć,

lecz nagle się zatraciłam.

Złączyłam nasze dłonie

i poczułam jak znikam.

 

Zaczęłam czuć,

a przecież tak bardzo

nie chciałam.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania