To Co Jest Dane...

Z perspektywy wielu lat niezapomnianych,

zrozumiałam, że nie warto być doskonałym.

 

Zbyt wiele rozpaczy jest na tym świecie...

Gdzie miejsce dla wiary, której należy dociekać szczerze?

 

Nie tylko czyny mogą ranić, lecz nawet sam ich brak...

Dlaczego uciekasz od życia?

Czy zdajesz sobie sprawę, ile tak naprawdę jesteś wart?

 

Tyś jest promykiem nadziei, którego tak szukasz wokół.

Otwórz swe oczy, a zobaczysz go zza rogu.

 

Doskonałość przysłania ci to co cię oświetla,

Zamiast korzystać ze słońca, ty chowasz się do cienia.

 

Gdzie ponurej jest i ciemniej -

- tam zobaczysz emocji czernie.

I wnet zgaśnie promyk twej nadziei,

zostawiwszy cię w uczuciu beznadziei.

 

Dlatego nie należy tkwić w tym wiecznie,

a ustąpić należy złej pokusie -

- znaleźć wsparcie u tych jedynych,

dla których światłością twój promyk będzie.

 

Być może myśli twe radzą inaczej?

Być może źródłem są twych ponurych zdarzeń?

Które jak złe wspomnienia nękają ciągle,

aby ponownie pogłębić cię w tęsknocie:

 

za tym co szczęściem kiedyś nazywałeś,

za tym co w swoim sercu zawsze odczuwałeś,

za wolnością do której próbujesz wrócić,

i za pewnością, że nie masz powodów aby się smucić.

 

Oddal się od tego.

Wyjdź z tego cienia!

Czyż nie jest to właśnie to,

czego ci potrzeba?

 

Pokusa pchnie cię ku rozwiązań,

będących kluczem twych złych doznań.

Niby przyjemność ci sprawiają,

lecz z wielkim bólem zostawiają...

 

Pomyśl o tym co tracisz,

kiedy się chowasz,

przed wszystkim co wówczas,

dawało ci szczęścia groma.

 

I nie było to fikcyjne...

I nie było to chwilowe...

 

Kiedyś czułeś w pełni radość swą!

Czyż nie warto znów pielęgnować to?

 

Marverie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates tydzień temu
    Ładny wiersz i dobrze się czyta. Można skorzystać z cennych wskazówek autorki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania