to co mnie przeraża
jadę pociągiem
mam
na ten wiersz
12 minut
a chcę opowiedzieć
o
zgarbionych
jak słoneczniki
powiekach
przytłoczonych
ciężarem słońca
pod nimi
żar
twoich uśmiechów
zakrywam
ręką oczy
i odliczam
raz
dwa
trzy
płonę w rozpaczy
niczym
ostatnia
zapałka
"zbliżamy się do stacji..."
Komentarze (7)
jadę pociągiem
mam
na ten wiersz
12 minut
a chcę opowiedzieć- ten fragment zbyteczny
o
zgarbionych
jak słoneczniki
powiekach
przytłoczonych
ciężarem słońca
pod nimi
żar
twoich uśmiechów
zakrywam
ręką oczy
i odliczam
raz
dwa
trzy
płonę w rozpaczy - rozpacz wyświechtana
niczym
ostatnia
zapałka
"zbliżamy się do stacji..." - to też zbyteczne
zgarbione
jak słoneczniki powieki
przytłoczone
ciężarem słońca
pod nimi
żar twoich uśmiechów
zakrywam
ręką oczy
odliczam
raz dwa trzy
płonę
niczym ostatnia zapałka
Teraz jest fajny wiersz.
Jakbym chciał taki jak Twój to bym go tak napisał, ale dzięki za fatygę
Ale na przyszłość odradzam takie zabijanie twórczej indywidualności i wyrzucania z wiersza smaczków zmieniając go w bezimienna hybrydę bez polotu :)
Kurde mole mołenke
czemu sie tak bawio
Berti mnie przeraża
wchodzo do kościoła.
A to zabawny klon. Nick nawet ma źle.
Bardzo mi sie podobalo.
Podoba mi się tekst takim jakim jest, każdy z nas jest inny, ma inną wrażliwość, podejście do świata życia i ludzi. To, że mamy inne wizje jest piękne... zakończenie przypadło mi do gustu 5 ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania