to co mnie przeraża

jadę pociągiem

mam

na ten wiersz

12 minut

a chcę opowiedzieć

o

zgarbionych

jak słoneczniki

powiekach

 

przytłoczonych

ciężarem słońca

 

pod nimi

żar

twoich uśmiechów

 

zakrywam

ręką oczy

 

i odliczam

 

raz

 

dwa

 

trzy

 

płonę w rozpaczy

niczym

ostatnia

zapałka

 

"zbliżamy się do stacji..."

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • betti 10.08.2017

    jadę pociągiem
    mam
    na ten wiersz
    12 minut
    a chcę opowiedzieć- ten fragment zbyteczny
    o
    zgarbionych
    jak słoneczniki
    powiekach

    przytłoczonych
    ciężarem słońca

    pod nimi
    żar
    twoich uśmiechów

    zakrywam
    ręką oczy

    i odliczam

    raz

    dwa

    trzy

    płonę w rozpaczy - rozpacz wyświechtana
    niczym
    ostatnia
    zapałka

    "zbliżamy się do stacji..." - to też zbyteczne







    zgarbione
    jak słoneczniki powieki

    przytłoczone
    ciężarem słońca

    pod nimi
    żar twoich uśmiechów

    zakrywam
    ręką oczy

    odliczam

    raz dwa trzy

    płonę
    niczym ostatnia zapałka

    Teraz jest fajny wiersz.

  • foxcatcher 10.08.2017

    Jakbym chciał taki jak Twój to bym go tak napisał, ale dzięki za fatygę

  • foxcatcher 11.08.2017

    Ale na przyszłość odradzam takie zabijanie twórczej indywidualności i wyrzucania z wiersza smaczków zmieniając go w bezimienna hybrydę bez polotu :)

  • nunciusz 10.08.2017

    Kurde mole mołenke
    czemu sie tak bawio
    Berti mnie przeraża
    wchodzo do kościoła.

  • Pan Buczybór 10.08.2017

    A to zabawny klon. Nick nawet ma źle.

  • Niemampojecia96 10.08.2017

    Bardzo mi sie podobalo.

  • NataliaO 13.09.2017

    Podoba mi się tekst takim jakim jest, każdy z nas jest inny, ma inną wrażliwość, podejście do świata życia i ludzi. To, że mamy inne wizje jest piękne... zakończenie przypadło mi do gustu 5 ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania