to co złe, wszystko, dzięki ateistom

Jest oczywistą oczywistością,

że nikt nie rodzi się dostojną tęgością

a to dlatego,

że kazdy z praprzodków

ateista był co do jednego.

 

I tak niewierzący,

po kolei to:

- Jezus, syn boży

- bóg ojciec i duch święty

też proboszcz,

co siekierką odstawił wiernego

w zaświaty

 

Niewierzący Adam i Ewa,

takoż Kain i Abel,

Set i Azura

że zakończę na ostatnim znaczącym praprzodku

bez wiary w boga,

patronie alkoholików, Noem.

 

Zatem nie dziwota,

że z takimi przodkami

rodzimy się atestami.

 

+++++.+++

człowiek psuje się od boga (ireneo, listy do paciorków

i koronek)

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (15)

  • Daro1333 7 miesięcy temu
    Istotą ateizmu jest odrzucenie istnienia Boga.
    Dzieci, niemowlęta nie wiedzą nie rozumieją czy Bóg istnieje czy też nie, więc nie mogą go przyjąć czy też odrzucić. Są "alogami". Nie krytykuje twoich poglądów, żeby było jasne. Nie rodzą się ateistami, katolikami czy itd.
  • ireneo 7 miesięcy temu
    ateista nie odrzuca istnienia bogów gdyż to świadczyloby iż przyjmują ich istnienie. Ateiści nie zajmują się wiarą a wiedzą. Wiara dla ateisty nie jest środkiem poznania. To dobrze wężykiem i zapamiętać.
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    ireneo nie będę się z tobą droczył, bo nie o to chodzi, po prostu poczytaj sobie na spokojnie.
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    Pięć, za fantazję.
  • ireneo 7 miesięcy temu
    Dziwne, mógłbyś zacytować to co uważasz za fantazjowanie? Chyba na wiarę nie trafiasz w tę fantazję, zatem wskaż podstawę tego osadu.
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    ireneo Bardziej zastanawia mnie dlaczego tyle energii poświęcasz komuś kogo nie ma albo czemuś co nie istnieje?
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    ireneo Jeżeli piszesz o czymś co nie istnieje jest to fantazja. Tak czy nie ? W latach pięćdziesiątych ZSRR wprowadził przedmiot w szkole "ateizm naukowy" to tyle jeżeli chodzi o wiedze.
  • ireneo 7 miesięcy temu
    Daro1333
    Pytanie jest taki;
    "mógłbyś zacytować to co uważasz za fantazjowanie?"
    Zatem nie fantazjuj, a zacytuj.
    Z koniem kopać się nie będę. Podejrzewam, że u ciebie umiejętność czytania sprowadza się do układania literek w szereg, co jest wiedzą niewystarczającą nawet na to opowi. Koniecznym nest rozumieć "czyane".
    Zatem nie twórz nowych bytów a skoncentruj uwagę na tych które są i cytuj.
    (teza iż pisanie o czymś co nie istnieje jest fantazjowaniem jest debilna. Nie jest bowiem tym odnoszenue się do jakichś wyibrażeń.
    Skończę tylko na tym, gdyż o logice pojęcie masz podobnie liche jak o ateiźmie.

    Dasz, już radę obronić się cytatem z mojego tematu? Czekam choć wątpię...
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    ireneo Aby dialog miał jakikolwiek sens i do czegoś prowadził lub nie obie strony strony muszą posiadać podstawy wiedzy na temat, o którym jest mowa. W twoim przypadku widze tylko zaślepienie ideologiczne, które prowadzi tylko do samounicestwienia jak kaźda ideologia ma to w swoim DNA. Do tego zaczynasz być chamski, co też jest nieodzownym elementem każdego ideologa, któremu kiedyś wbito coś do głowy i gdy trafia na niewygodne pytanie lub stwierdzenie bedzie starał się ośmieszyć lub obrazić rozmówcę. To typowe, nie zaskoczyłeś mnie. Jedynym co mnie zaskoczyło to zakres twojej wiedzy o ateizmie, jest żaden, myślałem, że znasz chciaż definicje, nie wymagałem tego żebyś wiedział jak się zmieniał na przestrzeni dziejów. Co do utworu, cały to fantazja a raczej twoje chore wyobrażenie. Teraz ty odpowiedz sobie na pytanie, o ile jesteś w stanie to sobie wyobrazić, co uwažam za niemożliwe. Czy też byś mòwił, pisał i miał takie poglądy gdybyś np. urodził się w Iraku, kim byś wtedy był? W tym pytaniu masz już baranie gotowe odpowiedzi na twoje chore rozważania, tylko, że ty tego nie zauważysz, to za trudne dla ciebie.
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    I nie mam zamiaru ci tu nic udowadniać, po prostu jest to zastanawiające.
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    Nie stresuj się, ja naprawdę wolę jako ludzi ateistów niż fanatyków religijnych co w imię Boga tylko wojny potrafią wywoływać, bo zawsze ktoś musi mieć racje.
  • ireneo 7 miesięcy temu
    Bałwanisz zamiast odpowiadać, elaboratu nie czytałem. Najprawdopodobniej strata czasu. Miałeś wskazać cytat, albo dwa. Ducb swięty nie oświecił
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    ireneo To ty uciekasz od odpowiedzi, ja ǰą udzieliłem. Miotasz się jak zwierzę w pptrzasku. Jeszcze raz ci powiem nikt nie rodzi się ateistą czy też wyznawcą. Przypominasz tego eunucha Robaka z Gry o tron. Przerażające jest to co może zrobić ideologia z człowiekiem, jak łatwo może nim zawładnąć i być jego religią co tak krytykujesz a więc też jesteś wyznawcą, co nie ma nic wspólnego z ateizmem, o ktòrym nie wiesz nic jak się okazuje a starasz się nim jawić. W przeciwieñstwie do ciebie ja nie mam zasłoniętych oczu jak koń pociągowy. Wiem, że Biblia jest niekompletna, nie potrzebuje pośredników do mojej relacji z Bogiem, nie potrzebuje Watykanu, wogóle mam specyficzny stosunek do religii, co nie przeszkadza być mi i uważać się za osobę wierzącą, bo widzę. Albert Ainsztain nie krył się z wiarą, Stefan Howking odrzucił ją u schyłku życia. Słaby z ciebie ateista, jesteś prduktem systemu, ktoś za ciebie wybrał jak i co masz myśleć a ty się zgodziłeś i w to wierzysz, wierzyć będziesz, no cuż. Nic nie mam do prawdziwych ateistów to ich sprawa ja przechodze obok i idę dalej nie krzywdząc ich.
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    Einstein
  • Daro1333 7 miesięcy temu
    Cóż

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania