To czego nie widzisz
Iskra poruszyła ogień uczuć w moim sercu
Podmuch to ugasił i nic nie wskrzesiło tego.
Patrzę się na ciebie ale ty bie zauważasz tego.
Nie widzisz że się zmieniłam
Nie widzisz że nie jestem ta osoba w której się zakochałeś .
Jestem jej cieniem, lepszą wersją .
Jestem nadal tą samą osobą ale inną.
Jestem dziełem ale jednocześnie abstrakcją.
Jestem wszystkim czego potrzebujesz ale reż wszystkim czego nienawidzisz .
Jestem sprzecznoscia.
Podmuch nie tylko ugasił ogień alw też rozbił coś delikatnego .
Kawałeczki tego nadal są niepozbierane a ja leżę w śród nich .
Nie widzę sensu w naprawie.
Nie widzę sensu bez tego .
Nie widzę innego zastosowania niz to.
Nie widzę ponownego życia z czymś niekompletnym .
Jestem sprzecznością .
Każda myśl stoi między rozwalneniem tego w drobnejszy mak a zostawieniem tego tak jak jest.
Jestem rozdarta.
Leżę i czekam.
Czekam aż ktoś przyjdzie i zrobi to za mnje bo ja nje mam ochoty decydować
Czekam na kogoś kto będzie widział wszystko .
Nieważne jak mocno mnje to przeraża
Chce by ktoś widział .
Chce aby ktoś dolewał benzyny za każdym razem kiedy ogień będzie się wypalał.
Ty natomiast pozwalałeś na to.
Pozwalałeś j sam dolewałeś wody.
Bo nje umiałeś zareagować kiedy wszystko legło w gruzach a jq nje umiałam sama wstać i zacząć zbierać to co zostało.
Nie pomagałeś wręcz przeciwnie chowałeś je przedemną.
Jaki miałeś tego cel ?
Chciałeś żebym zaczęła coś z tym robić
Uciekałeś ode mnje z kawałkami które są dla mnje cenniejsze niż wszystko z myślą że mnje to zmotywuje .
Myliłeś się .
Kiedy zar przesral ske tlić ja wstałam i twoja rzecz również roztrzaskałam w tysiące kawałeczków.
W moich oczach ciągle szukasz tego co było kiedyś ale tego nje ma.
Zniknęło bezpowrotnie.
I nje pozwolę by wróciło.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania