Poprzednie części: to jest już koniec
to jest mój krzyk
świat psychologii
z wizytą u psychiatry
dni smutnych ludzi
dragi deal życia sens
ponuro owszem obłęd
świat zbacza tonie
zamiękki ja na ten czas
jednak trwam
szybciej biegnie rym
rytm życia przeciął los
nie przywykłem
ciężki temat
nie przywykłem
myślałem że mną coś nie tak
wszystko pasuje budzi się nowe piękno
brakuje mi ciepla pocałunków
dlaczego umiera ostatnia szansa
szansa na spotkanie kiedyś niebo
czuję się źle upadamy starzejąc się
mógłbyś przyjść bo nie wytrzymam
Komentarze (7)
Panie, przychodzę do Ciebie, bo sam nie potrafię zerwać z tym, co mnie niszczy. Moja wola jest słaba, a lęk ogromny. Proszę Cię, daj mi odwagę, bym odrzucił każdą pokusę i siłę, bym wytrwał w trzeźwości. Wypełnij pustkę w moim sercu swoją obecnością, abym nie musiał szukać jej w używkach. Jezu, Ty uwalniasz z największych ciemności – bądź moim ocaleniem i prowadź mnie drogą do nowego życia. Amen.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania