To, już nie boli.
Kolejny upadek nie boli,
tylko rany na kolanach przerodzą się w blizny.
I myśli.
Piękne wspomnienia przywołują, naiwne umysły.
Żal masz, że pijany w szczęściu
nie patrzyłes pod nogi.
Lecz kto patrzy?
Oczy zamglone...
Kolejny upadek nie boli.
Nawet myśli już wybladłe, rozczochrane i rozmyte.
Tylko modlisz się, byś na łeb nie upadł,
byś mógł podziwiać blizny nowo nabyte.
Komentarze (16)
Człowiek uzależnia się od wszystkiego, nawet wtedy nie czuje już bólu... 5 (dam rano) xD
Dziękuję. :)
Twój wiersz robi wrażenie dałem 5:)
Dziękuję bardzo za twoją opinię. :)
Super 5
Dzięki ;)
Wiersz przestroga :) Ciekawe spostrzeżenie i takie prawdziwe.
Naprawdę fajny tekst (5)
Bo życie jest prawdziwe... jak mniemam. Dzięki wielkie za ocenę.
Trochę masochistyczne to postrzeganie świata, zawężone, egocentryczne,...e... co tam będę marudził? Dam 5
Czasem trzeba pomarudzić :) Dzięki.
Czasem trzeba pomarudzić :) Dzięki.
Każdy upadek boli tak ja bynajmiej sądzę. Trzeba wstać i iść dalej. 5 Pozdrawiam
Chyba, że się człowiek uodporni... po co rozdrapywać coś, na co się nie ma wpływu. Szkoda życia. Pozdrawiam Cię również. Dzięki za ocenę :)
Ja tam kolana zawsze posiniaczone. Mimo to idzie się dalej. 5
Mało kto je ma bez skazy, niestety. A może stety? :) Dziękuję za ocenkę.
Prawa, sama prawda i tylko prawda! - dzięki Ci za ten wiersz! Pozdr. Maćko:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania