„To już nie pierwszy z tomiku Nie wierszy".
Dzieląc przestrzeń wśród tragedii
bawię się koszmarem nocy.
Blaskiem mroku wstaje poranek,
brzask poranka mgła zaćmiewa
W tym czasie słońce, niczym zjawa,
z chmur wyłania się jak Feniks.
Popiół opada — coraz mniej cieni,
znów mogę żyć,znów mogę życie docenić.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania