To nie było Deja vu.
Tydzień przed Halloween...
Gdy rano Weronika obudziła się i od razu poczuła, że coś tam nie gra...
Było zbyt cicho, wyjrzała przez okno,
i zobaczyła przed domem kilkadziesiąt nie ruchomych sylwetek,które patrzyły na jej dom.
Dziewczyna zamarła, z przerażenia, to nie mogła być zgrywa na Halloween ani deja vu.
Czy jej dom opętały jakieś zjawy dziwnych postaci, kto to wie? To pozostało zagadką do dziś!!!
Komentarze (3)
No,no. Zachęcił mnie intrygujący tytuł i nie zawiodłem się. Bagate słownictwo i treść. Zawiły labirynt fabularny wpędzający czytelnika do króliczej norki wieloznaczności. Widać duży talent pisarski, który potrzebuje ledwie kilka szlifów do perfekcji. Kolejny Twój tekst zniewalający wprost z nóg. Jestem pełen podziwu. Pięć to stanowczo za mało!
Bardzo dziękuję tylko szkoda że co niektórzy moje prace depczą ale są i co lubią czytać.
Sisi26 A mogę wiedzieć jakie tytuły zaliczasz do poprzednich moich zniewalających tekstów, zawsze zapraszam do czytania uwielbiam pisać nowoczesnym językiem, uwielbiam używać bogate słownictwo choć niektórym to przeszkadza i uważają że piszę po staremu i się czepiają ale to mnie najmniej interesuje. Wiem że pisze dobrze i dobrą drogą zmierzam anjlepszą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania