To nie jest poezja

nie piszę, żeby być poetą.

poeci noszą szaliki,

gadają o metaforach,

i chcą być cytowani po śmierci.

ja chcę tylko

odetchnąć

na chwilę.

czasem siadam do maszyny

z butelką i bólem głowy.

słowa przychodzą

jak szczury –

nieproszone,

ale znajome.

są dni, kiedy nie wychodzi nic,

kartka biała jak sumienie

mojej byłej.

są noce, kiedy wszystko płonie –

litery, popiół,

i środek mnie.

ludzie pytają:

„co cię inspiruje?”

odpowiadam:

brak kasy,

zbyt dużo kawy,

i świat, który chce mnie zjeść.

pisanie to nie dar.

to krwawienie,

ale wolniej.

to jedyny sposób,

żeby nie rzucić się

pod nadjeżdżający dzień.

więc piszę.

nie dla nich.

nie dla chwały.

piszę,

bo jeśli nie napiszę,

oszaleję.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • o nim pseud 8 miesięcy temu
    Super!
  • realista 8 miesięcy temu
    P.Mgieł. Tak jak byś mi zwędził motywację
    w wystąpieniu programowym >Poezja faktu<
    Gratulacje -masz 5* niezależnie od światopoglądu.
    Tylko ten pisze- co pisać musi,
    bo inaczej w natłoku myśli się udusi.
    Dobrze przy tym mieć ideowe zaangażowanie,
    to dla potomnych coś zostanie.
  • piliery 8 miesięcy temu
    To akurat jest poezja. Dlaczego? Ano dlatego, że jest tu wszystko co ją stanowi a o czym Autor pisze, że tego tu nie ma. :)
  • zuraw 8 miesięcy temu
    Ja też dokładnie tak mam ! Czasami nic nie napiszę, ale jeśli tego nie robię to dziwnie się czuję wręcz pewien rodzaj niepokoju a są dni gdy niespodziewanie piszę nie myśląc nawet o czym będzie ten tekst. Twój tekst mnie poruszył i utożsamiam się z nim . Wystawiłem już odpowiednią ocenę 😉 (5)
  • maciejkaM 8 miesięcy temu
    Poetom ładnie w szalikach, ale nie wszyscy muszą je mieć.
    Z przyjemnością czytałam Twoje spojrzenie na poezję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania