To nie jest poezja
nie piszę, żeby być poetą.
poeci noszą szaliki,
gadają o metaforach,
i chcą być cytowani po śmierci.
ja chcę tylko
odetchnąć
na chwilę.
czasem siadam do maszyny
z butelką i bólem głowy.
słowa przychodzą
jak szczury –
nieproszone,
ale znajome.
są dni, kiedy nie wychodzi nic,
kartka biała jak sumienie
mojej byłej.
są noce, kiedy wszystko płonie –
litery, popiół,
i środek mnie.
ludzie pytają:
„co cię inspiruje?”
odpowiadam:
brak kasy,
zbyt dużo kawy,
i świat, który chce mnie zjeść.
pisanie to nie dar.
to krwawienie,
ale wolniej.
to jedyny sposób,
żeby nie rzucić się
pod nadjeżdżający dzień.
więc piszę.
nie dla nich.
nie dla chwały.
piszę,
bo jeśli nie napiszę,
oszaleję.
Komentarze (5)
Super!
P.Mgieł. Tak jak byś mi zwędził motywację
w wystąpieniu programowym >Poezja faktu<
Gratulacje -masz 5* niezależnie od światopoglądu.
Tylko ten pisze- co pisać musi,
bo inaczej w natłoku myśli się udusi.
Dobrze przy tym mieć ideowe zaangażowanie,
to dla potomnych coś zostanie.
To akurat jest poezja. Dlaczego? Ano dlatego, że jest tu wszystko co ją stanowi a o czym Autor pisze, że tego tu nie ma. :)
Ja też dokładnie tak mam ! Czasami nic nie napiszę, ale jeśli tego nie robię to dziwnie się czuję wręcz pewien rodzaj niepokoju a są dni gdy niespodziewanie piszę nie myśląc nawet o czym będzie ten tekst. Twój tekst mnie poruszył i utożsamiam się z nim . Wystawiłem już odpowiednią ocenę 😉 (5)
Poetom ładnie w szalikach, ale nie wszyscy muszą je mieć.
Z przyjemnością czytałam Twoje spojrzenie na poezję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania