Poprzednie częścito nie jest poezja

to nie jest wiersz

to nie będzie wiersz, w poezję trzeba włożyć serce,

a ja mam tylko kawałek mięsa. zimnego jak kałuże pod nogami.

zaczęło padać, pozwalam kroplom zadomowić się na twarzy.

 

przede mną dziewczyna, którą wczoraj byłam.

idzie lekko, z miłością, która jeszcze nie stała się kamieniem.

śmieje się, później poważnieje i szepcze do telefonu, że też kocha.

 

mogłaby to wykrzyczeć. zatrzymać w kadrze ludzi i czas.

nie wie, że wydaje ostatnie.

 

więc pada, mówię, że lubię deszcz. on też mnie lubi,

osiada łagodnie na rzęsach, spływa po policzkach.

spacerujemy.

do chwili, kiedy rozbłysną neony.

Średnia ocena: 1.9  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (24)

  • Sokrates 2 miesiące temu
    Spodobała mi się ta poetycka proza. Waham się jak ocenić. Może później.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Nie trzeba oceniać, wystarczy przeczytać, pozostawić ślad. Za to dziękuję...
  • Polaroid 2 miesiące temu
    "przede mną dziewczyna, którą wczoraj byłam.
    idzie lekko (...)" - może fikcja, może nie, ale tak Cię właśnie widzę :) i te słowa obejmują ramionami całą resztę.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Bardzo Ci dziękuję, Polaroid, za ten komentarz. Pięknie go napisałaś...
  • Marzena 2 miesiące temu
    Wspominkowo:) i na dodatek latarnie
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    no cóż, świeczki na deszczu nie zapalisz...
  • Marzena 2 miesiące temu
    Grafomanka Ale ślad pozostał:)
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Marzena, i za to dziękuję...
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Marzena, mogę dać Ci krówkę, mówię Ci przepyszne... rany, jak ja dawno zwykłych krówek nie jadłam... spacerkiem po krówkę

    trzeba to opisać... xD
  • Marzena 2 miesiące temu
    Grafomanka uwielbiam krówki teraz będę od rana do wieczora myśleć o krówkach dziękuję Ci. Tylko że ja mam ochotę na mój gulasz wołowy. Czasem wolę jagnięcinę. Kupuję dużo kości, najlepiej w małej rzeźni z mięskiem i wyrobami. Raz udało mi się kupić bardzo dobre kości. Taka naprawdę starsza kobieta wyciągała je długo z zamrażarki. Ale jak zrobiłam rosół, bo rosół to dla mnie istota życia to nie mogę do dziś smaku zapomnieć. A do gulaszu jeszcze mięso najlepiej ogony i jakieś inne ale dobrze z tłuszczykiem bo smaku więcej. Kurcze jutro robię gulasz dodam seler naciowy żeby nie było że tylko mieso:)
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Marzena Ale narobiłaś mi apetyt. Wspominam bigos który robiła koleżanka na wędzonych żeberkach. Palce lizać.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Marzena, opatowska, zapamiętaj nazwę, nie ma lepszych krówek...

    Rosół, koniecznie z trzech rodzajów mięsa, ja wybieram zawsze kaczkę, wołowinę i indyka, dla mnie najlepsze połączenie, może być kurczak zamiast indyka, ale to już z konieczności... Gulasz, to najlepszy wołowy... ja tłuszczu nie lubię.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    A jakby do tego rosołu gotowanego pół dnia na wolnym ogniu, zrobić własny makaron, to już odlot... ale ja nie umiem robić takiego makaronu. Moja Babcia robiła, niezbyt często, ale za to przepyszny... do dzisiaj pamiętam smak
  • Marzena 2 miesiące temu
    Sokrates ostatnio miałam zapytanie czy skończyłam jakiś kurs, bo gotuję bardzo dobrze. Włożyłam raz udziec jagnięcy do piekarnika dodałam świeże zioła nie za dużo soli i miód chyba coś jeszcze. Później przyjechała rodzina z Brazylii. No przecież oni tam jedzą tony wołowiny i to super jakości. I tak jakoś ten udziec dobrze się upiekł bo ja za wiele nie zjadłam a oni pokazywali miny że się rozpływają
  • Bettina 2 miesiące temu
    Grafomanka
    Co tu umiec?
    Mąka, jajka, sól, trochẹ wody.
    Robisz górke z makaronu, w srodku dolek , do dolku dajesz dwa jajka, sol, troche wody I zagniatasz. A potem robisz kuleczkẹ. Ja rozwałkowujesz. Kroisz na paski wzdłuż a potem na nitki
    .
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Bettina, nie potrafię. Próbowałam, ale nic z tego nie wyszło...
  • Bettina 2 miesiące temu
    Grafomanka
    Tuman.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Bettina, wiem, robię znakomite ciasto na pierogi, a makaron mi nie wychodzi...
  • Bettina 2 miesiące temu
    Grafomanka
    Ok. A dodajesz gorącą wodẹ do żółtek?
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Bettina, do ciasta na pierogi nie daję jajek ani żółtek, a gorącą wodę dodaję, ogólnie tylko woda, mąka tortowa z lubelli (niebieska), odrobina soli i na koniec trochę oleju.
  • Bettina 2 miesiące temu
    Grafomanka
    Ok. Ja w sadzie mam gruszki ì czasem jem je jak opẹtana.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Bettina, ale nadmiar szkodzi... xD
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    gruszki znakomicie zastępują jabłka na szarlotkę, a jeszcze lepiej wymieszać, pół na pół...
  • Marzena 2 miesiące temu
    Mój znajomy mówi że nawet w pracy myśli o moim mięsie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania