to nie jest wiersz
to nie będzie wiersz, w poezję trzeba włożyć serce,
a ja mam tylko kawałek mięsa. zimnego jak kałuże pod nogami.
zaczęło padać, pozwalam kroplom zadomowić się na twarzy.
przede mną dziewczyna, którą wczoraj byłam.
idzie lekko, z miłością, która jeszcze nie stała się kamieniem.
śmieje się, później poważnieje i szepcze do telefonu, że też kocha.
mogłaby to wykrzyczeć. zatrzymać w kadrze ludzi i czas.
nie wie, że wydaje ostatnie.
więc pada, mówię, że lubię deszcz. on też mnie lubi,
osiada łagodnie na rzęsach, spływa po policzkach.
spacerujemy.
do chwili, kiedy rozbłysną neony.
Komentarze (24)
idzie lekko (...)" - może fikcja, może nie, ale tak Cię właśnie widzę :) i te słowa obejmują ramionami całą resztę.
trzeba to opisać... xD
Rosół, koniecznie z trzech rodzajów mięsa, ja wybieram zawsze kaczkę, wołowinę i indyka, dla mnie najlepsze połączenie, może być kurczak zamiast indyka, ale to już z konieczności... Gulasz, to najlepszy wołowy... ja tłuszczu nie lubię.
Co tu umiec?
Mąka, jajka, sól, trochẹ wody.
Robisz górke z makaronu, w srodku dolek , do dolku dajesz dwa jajka, sol, troche wody I zagniatasz. A potem robisz kuleczkẹ. Ja rozwałkowujesz. Kroisz na paski wzdłuż a potem na nitki
.
Tuman.
Ok. A dodajesz gorącą wodẹ do żółtek?
Ok. Ja w sadzie mam gruszki ì czasem jem je jak opẹtana.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania