To, o czym boję się myśleć o 4 nad ranem
Każdy początek
brzmi trochę jak koniec.
Ukłucie smutku,
gdy jesteś najszczęśliwszy
abyś pamiętał jak może boleć.
Kiedy spadasz
i marzysz o tym,
by nikt po ciebie nie sięgnął.
Kiedy boisz się zasnąć,
bo wiesz,
że przed tobą tylko ciemność.
Kolekcjonujesz łzy,
a każda ma smak zdeptanej nadzieji.
Nienawidzisz tego,
że każdego ranka
liczysz na zmianę.
Chciałbyś mieć kogoś obok,
lecz za bardzo boisz się sam siebie.
Więc znowu będziesz siedzieć
wgapiając się w gwiazdy
wysoko na niebie.
Komentarze (1)
♥️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania