To przez deszcz

To deszcz o poranku mnie obudził

stukał delikatnie kroplami o parapet

to przez deszcz wciąż pada i pada

a ja jeszcze leżę

 

to przez deszcz nie mogę spać

i nic nie zrobię

 

patrząc przez okno widzę

ulice skąpane w deszczu

płyną strumienie

kałuże

 

nie mogę iść wciąż pada

moje stopy już są mokre

wciąż pada

a pod stopami woda

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Neurotyk 15.05.2017
    Piegusku, zobacz jak deszcz wykorzystał w wierszu Tuwim – pierwszy z brzegu bardzo prosty w odbiorze poeta klasyczne jak na dziś. Za dużo banalności w twoich wersach: że leżysz, że widzisz ulice w deszczu, że nie możesz isć – to samo możesz powiedzieć inaczej. Zobacz jak Tuwim z tym sobie poradził:

    Jak wesoły milion drobnych, wilgotnych muszek,
    Jakby z worków szarych mokry, mżący maczek,
    Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek,
    Rośny pył jesienny, siwy kapuśniaczek.

    Słabe to, maleńkie, ledwo samo kropi,
    Nawet w blachy bębnić nie potrafi jeszcze,
    Ot, młodziutki deszczyk, fruwające kropki,
    Co by strasznie chciały być dorosłym deszczem.

    Chciałyby ulewą lunąć w gromkiej burzy,
    Miasto siec na ukos chlustającą chłostą,
    W rynnach się rozpluskać, rozlać się w kałuży,
    Szyby dziobać łzawą i zawiłą ospą...

    Tak to sobie marzy kapaninka biedna,
    Sił ostatkiem pusząc się w ostatnim dreszczu...
    Lecz cóż? Spójrz: na drucie jeździ kropla jedna.
    Już ją wróbel strząsnął. Już po całym deszczu.
  • Pan Buczybór 15.05.2017
    Heh. Klasyk.
  • piegusek07 16.05.2017
    Dzieki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania