To tylko dwa kawałki drewna
Coraz szybciej
Topnieje skorupa ziemi
Pod wiszącymi sznurami
Z węgla i szronu
Podrygują na wietrze
Przypływy gorąca
Cierpią ogniwa
Pękają bez głosu
Rozrasta się z dziury
Pnącze wiosenne
Zastępuje na nowo
Więzienie niewierne
Potwora na krzyżu
Gwiazdy świecącej
Cierpliwie północy
Wyczekującej
Komentarze (8)
Coraz szybciej topnieje skorupa ziemi
pod wiszącymi sznurami
z węgla i szronu.
Podrygują na wietrze przypływy gorąca,
cierpią ogniwa
i pękają bez głosu.
Rozrasta się pnącze wiosenne,
zastępuje na nowo
niewierne więzienie.
Potwora na krzyżu
Gwiazdy świecącej
Cierpliwie północy
Wyczekującej
Ostatniej zwrotki nie rozumiem, więc i poprawić nie jestem w stanie. Nie rozumiem też maniery dwóch zwrotek bez rymu i dwóch z rymem. Razi ta niekonsekwencja. W jednej uciekłam od rymu, drugiej nie ruszyłam, bo jw. pisałam, nie czaję sensu. Poza tym każdy wers z wielkiej litery bez interpunkcji, zdumiewa.
Pozdrawiam.
Dzięki Betti za jak zawsze szczerą opinię. Mi się wiersz podoba. No tak, czasem nie da się mnie rozszyfrować, choć bardzo się staram. Niestety lub stety, lubię tworzyć wskazówki, które otwierają drogę tylko w jednym torze rozumowania. A interpunkcja? Tutaj bez ogródek, chcę - używam (z błędami oczywiście), nie chcę - ni ma. Każdy ma jakieś zasady. No i również pozdrawiam i liczę, iż kiedyś trafisz u mnie na coś prawie idealnego. Takie małe marzenie.
Też bym chciała, lubię być zaskakiwana... trzymam kciuki!
Dzięki :)
Swoją drogą zazdroszczę Ci. Ja jeszcze nie napisałam wiersza, o którym mogłabym powiedzieć, że mi się podoba... czasami jakiś fragment, ale po jakimś czasie i do niego mam zastrzeżenia.
Ja planuje sobie kiedyś usiąść porządnie i poprawić najgorsze fragmenty moich utworów.
Niektórych utworów oczywiście, bo ni ma czasu na patrzenie w przeszłość. Powiedział Szigo, który co tydzień czyta sobie swoje opowiadania dla "zabawy".
Wydaje się urwany, jakby czegoś w nim brakowało.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania