To tylko koncert obudził ze snu pazie królowej
Tak zagrechucić, żeby ał!
Prześnić, odsmucić, rozsnuć szal
w którym ta młodość, zadumanie
i wiatr co na rzęsach grał...
Poczuć od nowa, od nowa, od nowa
zgubione, nieświęte kantyczki.
Znaleźć zaszyte w jesienny liść
koniki cukrowe
i czerwone melancholie,
i z nimi iść, je nieść
aż po dni, których
kiedyś, nieoczekiwanie,
nie poznamy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania