zapatrzeni w słońce
nie miało boleć, owszem mrużyłam oczy, kiedy patrzyłam
w słońce, ale boleć nie miało. przecież dłoń w dłoni nie parzy,
to tylko ciepło, które wchodzi do serca.
a włosy miałam wtedy rozwiane. i żadnego przeczucia, że jestem
w chwili już zapisanej. śmiech brzmiał jeszcze radością.
może głupią, naiwną.
w za krótkiej sukience, z piegami do twarzy, gdy dnia nie kończyła
noc, a była jedynie kontynuacją. dopóki grała muzyka,
a grała, aż topił się piasek.
kiedy ucichła, pozostałam na pomoście. czasami ktoś przysiądzie,
jakby chciał zbudować nowe wspomnienia. uśmiecham się,
ale spać chodzę sama.
Komentarze (17)
..., gdy dni nie kończyły
noce, a były tylko kontynuacją...
Coś mi tutaj nie gra
Nie oceniałem, to nie odemnie te jedynki, to od fanów
tutaj chodzi o kontynuację dnia... a, widzisz dnia, dzięki
od fanów, od tych, którzy pisać nie potrafią... ich zemsta 🤣🤣🤣
Grafomanka chociaż tak jak teraz patrzę to skoro noce w liczbie mnogiej to niby dni- też w liczbie mnogiej, ale jakoś tak źle to brzmi. Może "dni nie kończyły się nocą"
I podbiłem piątką bo wkurza mnie ta niesprawiedliwość
Spokojnie, Absens, mnie bawią, bo tak miedzy nami, komu zależy na gwiazdkach? Na pewno nie tym, którzy piszą dobrze... xD
a nad tymi nocami jeszcze pomyślę... dzięki za pomoc. doceniam
No, wiadomo, że gwiazdki nie służą tu rzetelnej ocenie. Tu nie dałem żadnej. Ani 1, ani 5. Ale tak sobie myślę, że powinnaś się w swoich testach wyzwolić od dwóch akcesoriów, żeby nie rzec - rekwizytów: pomostów i parapetów. Są to z jednej strony swego rodzaju wyznaczniki Twojej twórczości, ale z drugiej, w jakiś sposób zamykają Cię w pewnej skorupie. Wyjdź poza to, a Twoja poezja stanie się bardziej uniwersalna. Doceni to 5-6 osób. Jednak myślę, że warto. Tydzień, dwa przemyśleń i zaskoczysz pozytywnie parę osób. Tak, wiem, że Twoje teksty są takimi, jakie chcesz, żeby były. Ale może jest sens w rozszerzeniu uniwersum... To tylko tak, przed snem... Który nie nadchodzi... Jakoś...
''powinnaś się w swoich testach wyzwolić od dwóch akcesoriów, żeby nie rzec - rekwizytów: pomostów i parapetów. Są to z jednej strony swego rodzaju wyznaczniki Twojej twórczości, ale z drugiej, w jakiś sposób zamykają Cię w pewnej skorupie.''
No nie, mam jeszcze serię ze źródełkiem, skądinąd ważną dla mnie, serię z gitarą, nawet z welonem, no i najbardziej chyba istotną dla mnie - serię z zakrętem, i serię z szarymi murami.
''Tak, wiem, że Twoje teksty są takimi, jakie chcesz, żeby były. Ale może jest sens w rozszerzeniu
uniwersum...''
No cóż... może powinnam wypuścić jeszcze serię o mężczyznach, którzy nie chcą się odczepić, nazwałabym ją ''namolni i natrętni'', pomyślę, dzięki za podrzucenie pomysłu...
Pozdrawiam z uśmiechem
Miłej niedzieli. I pogodnej. U mnie leje...
U mnie wczoraj zagrzmiało i popadało, ale dzisiaj słońce jak drucik... miłej
Muszę powiedzieć, że z Twoich wierszy wyziera swego rodzaju nostalgia, romantyzm... To jest chwytliwe. Czytelnik niemal rozpływa się w kreowanych przez Ciebie nastrojach. Utożsamia się czy to z autorem, czy to z PL Ale, uważam, ma to swój wpływ na odbiór Twojej twórczości. Hmm... może jednak nie ma w tym nic złego...
Gramatyk, nie ma... chyba xD
U mnie plus czterdzieści i woda gotuje się w butelkach.
Ode mnie *****
Nie ważne kto jest autorem bo przysiadłem na chwilę i było fajnie
Jeżeli było fajnie, to mi też jest miło... tylko współczuję Ci tej pogody, może czas wrócić do Polski, tutaj lepiej...
Polska to tylko przystanek.
Przystanek miłość
Napewno będę powracał
Napewno nie wrócę
Napewno nic nie jest napewno
Z wyjątkiem Opowi
Dzięki
Pięknie...
Ten fragment:
"i żadnego przeczucia, że jestem
w chwili już zapisanej." uwielbiam. Jest dla mnie tym co pozwala na, mimo, że wiersz jest tak bardzo Twój, wzięcie go dla siebie.
Cieszy, kiedy ktoś znajdzie w moich słowach coś dla siebie... dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania