Poprzednie częściTokio Shadows - Prolog

Tokio Shadows - Rozdział II

Tokio Shadows

 

Autor : Bliss

 

Rozdział II

 

Nad drzwiami baru wisiała tabliczka z napisem „Labirynt”. O tej porze lokal miał zazwyczaj niewiele

klientów. Ściany w pomieszczeniu miały kolor dojrzałej śliwki. Bar jak i meble miały kolor węgla,

dodatki były złote oraz w odcieniu zgniłej zieleni. Barman, który również był właścicielem lokalu, miał

na sobie biała koszulę. Jego krótkie włosy, już dawno zdążyły posiwieć, chociaż był dopiero przed

pięćdziesiątką. Potakiwał głową jednocześnie energicznie przecierając kieliszki i słuchaj jak jeden z

jego klientów opowiada mu o wydarzeniach, które miały miejsce parę dni temu.

- Ciężka sprawa. – przyznał odkładając kieliszek na bok.

- Owszem. – przytaknął klient i spojrzał na swoja szklankę w której znajdował się Jack Daniels.

Do środka weszła drobna i szczupła dziewczyna z prostymi, długimi białymi włosami. Tym razem

postanowiła zostawić je rozpuszczone. Barman uśmiechnął się szeroko widząc Mei. Bardzo dobrze się

znali. Miała na sobie słodką sukienkę do połowy ud, odsłaniająca ramiona w kolorze pudrowego różu.

- Część Mei – powiedział, kiedy dziewczyna podeszła do baru.

- Cześć Szefie –odpowiedziała, splątując palce u rąk.

Klient obrócił głowę w jej stronę.

Mei westchnęła zrezygnowana, widząc wyraz twarzy mężczyzny. Zdążyła już się przyzwyczaić, że

ludzie równie reagowali na jej widok.

Klient nie zdawał sobie nawet sprawy, że bezczelnie gapił się na nią z szeroko otwartymi ustami.

Właściciel Labiryntu zmarszczył z niezadowoleniem brwi. Nie zamierzam tolerować takiego

zachowania w swoimi barze.

- Panie Atshushi. – zaczął zdenerwowany. – Nie życzę sobie takiego traktowania mojej przyjaciółki.

Mężczyzna spojrzał na starszego od siebie barmana, który po mimo wieku wywierał silną i

nieznoszącą sprzeciwu aurę. Zamknął usta i zaczął zdenerwowany szybko machać rekami.

- Najmocniej przepraszam – oznajmił, czerwieniąc się na twarzy.- Ja po prostu..

- Przyjmuję przeprosiny. – odparła Mei chcąc szybko uciąć temat.

Atshushi odchrząknął zmieszany, po czym wstał z obrotowego krzesła i ukłonił się dziewczynie. Jak na

mężczyznę był bardzo niski. Miał rzadkie, ciemne włosy i piwny brzuszek.

Następne częściTokio Shadows - Rozdział III

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania