Tonąc w mroku
Kiedy spojrzysz w moje oczy, nie zobaczysz nic.
Brak już w nich emocji, zgasł dawny błysk.
To już nie agonia i udręka,
bo z mych oczu pustka się wylewa,
zapełniając cały żal i smutek,
resztkę mojego człowieczeństwa.
Przez to nawet serce już nie klęka,
lecz dryfuje spokojnie,
nim całkiem nie zatonie.
Bo ten mrok jest jak atrament,
który zalewając kartkę,
pochłania wszystko,
co było na niej niegdyś zapisane.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania