Tonące szczęście
Szkoła mineła, czas ruszył cwałem
Przyszła dorosłość, szybciej niż chciałem
Tydzień się zlewa, miesiąc z miesiącem
Wygasa moje serce gorące
Cynizm zalewa korytarz życia
W szarości codziennej, nijakości odbicia
Rozdarta koszula złudzeń jest nie do zszycia
Gaśnie iskierka nadzieji maleńka
Komentarze (7)
nie czepiam się długości, mogła być odrobine większa, ale jest dobra treść tylko nie porywa. To zdanie mi się podoba, nigdy nie znalazłam takiego porównania: Rozdarta koszula złudzeń jest nie do zszycia ; 3:)
Dzięki za opinie : P
Nie ma to jak dostać nieuzasadnioną 1 : ) No już wolałbym nawet komentarz typu ,, Najgorszy wiersz na opowi 1! ^^''
Nic nie poradzisz Ventus, frustraci :) Najlepiej ignorować, ode mnie 4 bo tresc jest az za bardzo bliska :( Skonczyly sie swietlane czasy techbudy i zaczely studia :)
Mam to samo Jared, studia i robota, tak narzekałem na technikum, ale w sumie to... było zajebiście :D
No niestety zeby cos docenic trzeba to stracic :D Ja to w sumie najwoekszy problem bede mial z dojazdem bo 30 km z przesiadką :/
Ja mam 40 z przesiadką, ale po 4 latach dojazdów da się zdzierżyć : ) Chociaż nasza Polska Kolej jest naprawde kulawa..i czasami ciężko się nie wkur... : P
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania